Archiwa

lip
29

Znów padło na mnie…

Tak się zaczynam zastanawiać nad sensem wypisywania tutaj nazw firm. Przecież jak trafimy na takich kamerzystów – i tak nic nie zrobimy, będzie trzeba jakoś pracować tak czy siak. Przecież kamerzysta z solarium go nie wyłączy, bo “nie będzie mógł pracować”, jeśli jest ich dwóch, to jeden nie usiądzie, bo “pracują na 2 kamery” itp.

Niestety – w ostatnią sobotę znowu źle trafiłem. Ciasny kościółek strasznie – miał być jeden kamerzysta. Oczywiście pojawiło się dwóch. Znana firma z Leszna, nie będę wymieniał nazwy, być może będą to czytać, więc niech wiedzą, co robią źle. Chłopaki młodzi, więc może nieświadomi. Łatwo ich poznać po identyfikatorach przypiętych do marynarki.

Po 1 – współpraca w kościele. Jeden z nich stał przez równą godzinę mszy 1,5 metra za Młodą Parą. Nie wiem, co miał w kadrze, czy ich głowy, czy ołtarz – trudno mi powiedzieć. Kilka raz obrócił się na boki żeby sfilmować rodzinę. Nie przeszkadzało mu, że cały czas jest w kadrze, być może nawet się nie domyślił, że dobrze by było, żeby za młodymi choć przez chwilę nie stał. Próbowałęm wzrokowo nawiązać jakąś współpracę – niestety bezskutecznie. generalnie brak reakcji na obecność fotografa. Robić swoje i niczym się nie przejmować. Dodam, ze ja cały czas przechodziłem schylając się pod kamerą.

Drugi kamerzysta z rozłożonym statywem w miejscu, gdzie właściwie było tylko troszkę miejsca na nas dwóch. Nawet nie zmieniłem szkła, bo nie było jak. Dobrze, że fotografuję na 2 puszki. Większość zdjęć Młodych mam z “żabiej” perspektywy, bo tylko tak mogłem jakoś uniknąć kamerzysty w kadrze.

Po przysiędze, jak młodzi siedzieli i oglądali sobie obrączki – panowie stanęli za nimi i zaczęli sobie przekazywać jakieś uwagi.

2. Przyjęcie. Podczas samej zabawy – wiadomo – można sobie poradzić. Wystarczy robić zdjęcia daleko od kamery i nie ma problemu z przeszkadzaniem.

Ale:

- panowie uważają, że wysłanie im mojego autorstwa zdjęć z pleneru “na okładkę DVD” jest moim świętym obowiązkiem. Wyprowadzam z błędu. Mieli swój aparat – mogli zrobić zdjęcie (w końcu firma ponoć też fotografuje)
- podczas wesela delegują świadkową, by biegała z listą po gościach i zbierała pieniążki na kopie płyt DVD dla gości i na zdjęcia grupowe i młodych (!!!). Przynajmniej godzina pracy dla świadkowej – biaganie z listą i woreczkiem z pieniędzmi (to jakaś lokalna moda?). Dobrze, że zapytałem świadkową, co to za akcja ze zbiórką pieniędzy, bo pewnie bym się o sprawie w ogóle nie dowiedział i goście dostaliby zdjęcia nie mojego autorstwa.
- podczas zdjęć “ustawianych” wykonywanych przez fotografa robią zdjecia własnym aparatem – zapewne, by potem robić odbitki, na które to również zbierają pieniążki mimo obecności głównego fotografa (10 zł za odbitkę 13×18)

Na koniec dodam, że podczas przygotowań współpraca bez zarzutu (na szczęście tylko 1 kamera), podczas samej zabawy również.

Jedno na razie zdjęcie, jak obrobię materiał to może pokażę inne.

waza

  • Share/Bookmark
lip
27

MultiKamerun

Gdy jedna kamera to za mało… :-)

Multikamerun

Multikamerun

  • Share/Bookmark
lip
26

Solarium w słoneczny dzień

Każdy ma swojego “miszczunia” kamery trafił się i mi.

Niezbędny zestaw młodego terrorysty umieszczony w gustownym chlebaczku..

Jasny pokój, okno w dachu tuż nad “modelami” solarium obowiązkowe. Zapytałem czy koniecznie musi świecić tą latarką? Zgasił na sekundę, zapalił mówiąc że jest konieczne.. Chyba chodziło mu o te malownicze cienie na ścianach, twarzach…

Z zegarkiem w ręku 8minut pasjonującego ujęcia zasłuchanych młodych. Zdecydowanie byli za bladzi – solarium jak znalazł

Po 10ciu minutach mój idol nieco się przesunął, młodzi byli nierówno opaleni..

Nie wpadł na to żeby sobie usiąść, przecież wtedy ujęcie byłoby jeszcze bardziej oryginalne..

  • Share/Bookmark
lip
24

Fany facet :)

Mama Pani Mlodej pytała mnie jeszcze w kosciele czy udało mi się zrobic zdięcia jakieś :))))

Mama Pani Mlodej pytała mnie jeszcze w kosciele czy udało mi się zrobic zdięcia jakieś :) )))

Zrobiłam mu 3 foty na pamiątkę

Wyobrźcie sobie minę księdza , to chyba byloby ciekawsze zdięcie . Dorota kamerzysta a z zamiłowania fotograf :)

 
   
  • Share/Bookmark
lip
22

Wzorowy kamerun :-)

Image Hosted by ImageShack.us

  • Share/Bookmark
lip
22

Praca we dwoje…nie zawsze z dwóch różnych punktów widzenia :)

No to i my przedstawimy to co widzielismy na jednym z ostatnich ślubów..Pierwszy raz mieliśmy przyjemność dowiedzenia się na wstepie, że kamerzyści będą z nami bić się o miejsca, co już nas trochę zaniepokoiło..No a to praca owej pary (nadmienię, że para młoda dowiedziała się, że będzie ich dwóch w momencie gdy podjechali pod kościół!) Oto oni:

worldvideo

worldvideo

worldvideo

worldvideo

worldvideo

worldvideo

worldvideo

worldvideo

worldvideo

worldvideo

worldvideo

worldvideo

  • Share/Bookmark
lip
22

“pomoc” kameruna przy plenerze

chciałbym poruszyć nastepny temat, czyli obecność kameruna przy plenerze. Po pierwsze mam w umowie, że plener bez innych foto i kamerzystów. Nie wiem czemu część kamerzystów to rozumie i szanuje inni zaś wciskają się na siłę i nie pomaga dyskusja dlaczego… W ostatnim przypadku 15-to minutowa bezowocna dyskusja.Nie pomagały argumenty o dekoncentracji, ciągłym wchodzeniu w kadr, o moim warsztacie i moich wypracowanych sposobach na różne plenerowe problemy jak choćby rozluźnienie PM i że tego zdradzać nie mam zamiaru… Pan z kamerą idzie z nami.. Mówię do gościa: to zrób sobie teraz ja poczekam i pojadę póżniej. Odpowiedź : ” teraz, przy takim mocnym słońcu…??” No to mówię, że ja zrobię sobie teraz a ty jak wrócimy, ok. OK. Wrócilismy po godzinie i światło dla pana kamerki już za słabe…!!W miedzyczasie młodzi chcieli kilka zdjęć w aucie bo miało zaraz odjechać i  proszę jak  minikam1pojawiał się i znikał i nigdy nie wiadomo z której strony. Czy naprawde miałem tylko patrzeć by go nie ustrzelić zamiast zająć się PM…?? Mało tego poprosiłem nieswiadomych gości o przejscie trochę na bok i z nimi nie było problemu, a tu zawodowiec… Efekt miałem tak na co drugim zdjęciu.

Czytaj dalej »

  • Share/Bookmark
lip
21

4 prawdy góralskie

były trzy… teraz są cztery

1. Święta prowda

2. Tyż prowda

3. Gówno prowda

4. Filmuj Prosto!!!

47_0081

  • Share/Bookmark
lip
21

Kamerunów dwóch…

W jaki sposób uszczęśliwić parę młodą, która niczego nie świadoma siedzi sobie w UK? Ano można im sprezentować drugiego kameruna… z rodziny… gratis… Oczywiście kameruni współpracowali ze sobą, ba … stanowili nawet jedną całość… Ich współpraca nie przewidywała jedynie fotografa tego dnia – ich stały wypracowany schemat filmowania nie mógł być  złamany…

W domu gdy kamerun z wąsem poprosił o obrócenie się panny młodej 3 razy i uśmiech do kamery to już wiedziałem – jest źle…  ale gdy powiedział do młodego – teraz zrób to samo – to poczułem, że chyba dziś spotka mnie coś złego…(wyobraźcie sobie pana młodego obracającego się 3 razy i uśmiechającego do kamery … suotkie i urocze)

W kościele kameruni zajęli swoje strategiczne pozycje i bronili ich niczym wzgórza pod Monte Casino…

14_0247

14_0247

14_0247

14_0247

Ponad 50 min jeżdżenia zuuumem i filmowania w tej samej konfiguracji… 50 minut okupowania jednej pozycji, w sumie 100 minut nędznego filmu…

Dodam tylko, że pomimo iż tego dnia było zimno – to w kościele zrobiło się jakoś dużo cieplej gdy włączyli swoje halogeniki… jestem ciekaw dlaczego? Filmowanie i solarka gratis? :>

P.S. Na weselu pochwalili mnie, że jak na fotografa to nawet potrafiłem się zachować.. i w kadr nie wchodziłem… :) :) :)

  • Share/Bookmark
lip
21

To be like a star :)

Witajcie,
Jak każdemu fotografowi, również i mnie przydarzył się “kamerun” hołdujący dziwnym zasadom (a bardziej ich brakowi). Zaczęło się od haniebnego spóźnienia na przygotowania pana młodego ale to szczegół.
Na błogosławieństwie pojawił się już w towarzystwie żonki, która… przybyła uzbrojona w DSC wyposażony w wielką zewnętrzną lampę i zaczęła focić desperacko wybierając akurat te miejsca, w których stawałem by uwiecznić te wyjątkowe chwile.
Potem pognaliśmy do kościoła w Św. Lipce. Małżonka pojawiła się tam już w charakterze dodatkowego kamerzysty z kolejną tzw. “latającą” kamerą. “Plumkali” tymi kamerkami całą mszę, skutecznie przy tym utrudniając mi pracę bo co rusz któreś z nich właziło mi w kadr.

Ale najlepsza była końcówka. Para młoda wychodzi z kościoła. Pan Kamerun oczywiście towarzyszy cofając się “rakiem” (nie chcę wiedzieć jaki był efekt jego pracy). Oczywiście miał w nosie, że czekam już na zewnątrz i czatuję na jak zawsze atrakcyjne ujęcie ze spadającym ryżem. Obudził się już w drzwiach kruchty… Zresztą sami zobaczcie. Takich rzeczy nawet w Erze nie dają ;)

Edit moderatora: Proszę zamazywać twarze! Podmieniłem zdjęcie.

3-kameruni1

  • Share/Bookmark