“pomoc” kameruna przy plenerze
chciałbym poruszyć nastepny temat, czyli obecność kameruna przy plenerze. Po pierwsze mam w umowie, że plener bez innych foto i kamerzystów. Nie wiem czemu część kamerzystów to rozumie i szanuje inni zaś wciskają się na siłę i nie pomaga dyskusja dlaczego… W ostatnim przypadku 15-to minutowa bezowocna dyskusja.Nie pomagały argumenty o dekoncentracji, ciągłym wchodzeniu w kadr, o moim warsztacie i moich wypracowanych sposobach na różne plenerowe problemy jak choćby rozluźnienie PM i że tego zdradzać nie mam zamiaru… Pan z kamerą idzie z nami.. Mówię do gościa: to zrób sobie teraz ja poczekam i pojadę póżniej. Odpowiedź : ” teraz, przy takim mocnym słońcu…??” No to mówię, że ja zrobię sobie teraz a ty jak wrócimy, ok. OK. Wrócilismy po godzinie i światło dla pana kamerki już za słabe…!!W miedzyczasie młodzi chcieli kilka zdjęć w aucie bo miało zaraz odjechać i proszę jak
pojawiał się i znikał i nigdy nie wiadomo z której strony. Czy naprawde miałem tylko patrzeć by go nie ustrzelić zamiast zająć się PM…?? Mało tego poprosiłem nieswiadomych gości o przejscie trochę na bok i z nimi nie było problemu, a tu zawodowiec… Efekt miałem tak na co drugim zdjęciu.
-
22 lip 2009 o 13:53
No fakt jakis..no sredni specjalista.
Chyab kazda cywilizowana kamera ma juz filtry, manualna przyslone..widac kolega wie jedynie jak wlaczyc ..eh…
“Zakala rodziny” A plener powinien krecic..Z DALEKA. Kamera i tak ciezko uzyskac cywilizowany bokeh, co za probelem poczekac az fociarz zrobi zdjecie i poprosic pare zeby zastygla na pare sekund?Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 15:57
Nic nie chce mowic, ale to zdjecie byloby zepsute i bez obecnosci kameruna
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 17:18
no to nic nie mów jeśli nie widzisz calego kadru itp. Ponadto jak napisałem wyżej: zamiast się zajęć zdjęciami to trzeba cały czas patrzeć by gościa omijać. Poza tym co on w tym momencie kręcił…?? mnie goniącego naokoło auta…?? wiem, wiem, detale…:D
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 22:02
Dla mnie to wypisujesz bzdety. Jeśli PMłoda nie życzy sobie nagrywania pleneru, to mówi to kamerzyście i po temacie. Nie rozumię po co z nim dyskutowałes , mówi się Młodym i poproblemie. Pewnie Młodzi chcieli miec nagrane jak robisz im fotki i to już Twój problem. Nie dogadałeś się z kamermenem i przeszkadzaliście sobie wzajemnie.
I co najgorsze w tym to obaj chcieliście dobrze zrobić swoją pracę

Brak zrozumienia z obydwu stron.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 23:29
Fix- bredzisz. Mam w umowie i mówię że albo chcą mieć ładne zdjęcia albo plener z kamerzystą i powtarzam to PM i uczulam. A plener jesli jade z młodymi to jest mój i PM jest moja, a nie zabawa na zmianę lub co gorsza -jednocześnie. Kilka razy robiłem z kamerunem i zawsze wychodziło wielkie “G”.Nawet gdy miał poczekać sobie na swoją kolej to zaraz bylo: ” to teraz ja , teraz ja….”.Ja gdy się rozgrzeję i skoncentruję to staram sie zrobić robotę dobrze , a ciągłe przerwy albo poprawianie wg upodobań kameruna doprowadzają mnie do pasji. Może innym nie przeszkadza, ale mnie tak. A czemu mam komuś zdradzać rozmowy i inne sposoby na rozluźnienie PM…?? Czemu mam w dniu ślubu, parze, która ma sie bawic i ma wiele innych stresów, zawracać dupę jakimś upartym kamerunem…?? Czemu kamerun nie umówi sie na sesje jesli jej potrzebuje.
Owszem, była sytuacja gdy dopiero młody zaingerował na kameruna podczas natrętnego wpychania sie na plener mówiąc w końcu wulgarnie: “jak ci mówi żebys wracał na salę to sp…j”
Ma rację / Nie ma racji:
1
0 -
6 sie 2009 o 15:42
trzeba było podejść i lampą na fullpower mu błysnąć w obiektyw, po kilku strzałach myślę, że matryca by odpuściła a pan PRO_CAM by był zdziwiony dlaczego ma czarny ekran
Ma rację / Nie ma racji:
0
0
Subskrypcja RSS