Praca we dwoje…nie zawsze z dwóch różnych punktów widzenia :)
No to i my przedstawimy to co widzielismy na jednym z ostatnich ślubów..Pierwszy raz mieliśmy przyjemność dowiedzenia się na wstepie, że kamerzyści będą z nami bić się o miejsca, co już nas trochę zaniepokoiło..No a to praca owej pary (nadmienię, że para młoda dowiedziała się, że będzie ich dwóch w momencie gdy podjechali pod kościół!) Oto oni:












-
22 lip 2009 o 12:35
To że czasem stali w jednym miejscu (punkcie widzenia) mogli mieć 2 różne plany jeden szeroki drugi po detalach, nie koniecznie zawsze trzeba się rozstawiać na dwa różne punkty widzenia. Robię zawsze na dwie lub nawet kilka kamer, więc czasem się zdarza że potrzebne mi ujęcia szerokie i ciasne z tego samego punktu i czasu równolegle. Pozdrawiam
Ma rację / Nie ma racji:
1
0 -
22 lip 2009 o 12:38
Ojej, ja w tym kościele w czerwcu robiłem. Genialny kościółek dla fotografa. Współczuję przygód…
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 13:31
Prodez całkowicie rozumiem, ale 99% całego ślubu i wesela robienie murku wokół pary nie dopuszczając nikogo innego to przesada…Poza tym Pan, który był wynajęty przez parę nie pozwalał swojemu asystentowi odchodzić od siebie nawet jak ten chciał coś porobić z innego miejsca itp..przykre.
Mirek, w tym kościele już sporo ślubów zrobiliśmy, ma świetnego Proboszcza, który przyciąga do siebie tym samym do kościoła jak magnez, już jak nas widzi to się smieje
Nam jedynie przeszkadza w tym kościele niebieska farba i taki hmmm brak wzbogaceń..ale na szczęście nie to jest najważniejsze
Ma rację / Nie ma racji:
1
0 -
22 lip 2009 o 13:41
całkowita porażka – wszystkie ujęcia z tej samej perspektywy i z tego samego miejsca… szkoda było tylko czasu drugiego operatora no i męczarni montowania dwóch identycznych “surówek”…
P.S. Ciekawe co oni za różnice przy montażu znaleźli np. podczas składania podpisów? Bo na pewno nie różne plany…
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 13:47
Ale wpadl ktos z was na pomysl ze koles SIE UCZY?
i zapewne nie on bedzie montowal po sobie, wiec normalne ze osoba z doswiadczeniem mowi jakie maja byc ujecia. Na wlasne pomysly przyjdzie czas, a chodzi o utrzymanie stylu i jakosci na jaka sa nastawieni mlodzi.
Z tego co piszesz wynika, ze Para dostala drugiego operatora GRATIS.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 13:48
No chyba że tak, jeśli szkoli asystenta kosztem klienta to rzeczywiście przykre jest. Musiałbym obejrzeć taki film żeby wyciągnąć odpowiednie wnioski. A gdzie ten kościółek? Nigdy tam chyba nie byłem. Pozdrawiam
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 14:12
prezesat…ale to, że się uczy to nie nasza sprawa..szczerze mówiąc my w takiej sytuacji mogliśmy zrezygnować z dalszej pracy, bo dwóch fotografów (nas) + 2 kamerzystów + 2 gosci fotografów to troche za duzo jak na jedną parę..
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 14:13
Prodez to jest kościół w Warszawie na Gdańskiej
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 14:16
Też się uczyłem kiedyś fotografowania ślubów i byłem “tym drugim”. Ale i tak nie widziałem sensu w powielaniu tych samych ujęć… Albo robiłem szerokie plany, albo “polowałem” na detale, który były uzupełnieniem “właściwych zdjęć”. A specyfikę pracy i tak poznałem.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 15:14
Drodzy Panowie FOTOGRAFOWIE . Wasza nieznajomośc warsztatu filmowego jest widoczna na tej stronie na milę .Nie ośmieszajce się bo nie wiecie o czym piszecie.
foto nr2 – prwidłowo jeden pracuje w szerszym planie drugi pokazuje jakiś detal
foto 3- to samo
foto – 4 źle , kamerzyści nie powinni stać po różnych stronach filmowanego obiektu . Jest to tzw. złamanie osi akcji.foto pozostałe – prawidłowo – te kamery pokazują zupełnie co innego. Wystarczy spojrzeć na kąt pochylenia kamery.
Przy podpisach jedna kamera pokazuje całą Młodą druga zbliżenie ręki i podpis.
Przy przysiędze też te kamery pokazują co innego, tylko ślepy tego nie widzi. Stoją po tej samej stronie aby nie łamać osi akcji i to jest prawidłowo. Muszą tylko pokazywać co innego lub pracować w różnych planach.
Tymi zdjęciami tylko potwierdziliście fachowość tych Panów i jednocześnie swoją niewiedzę.A że fotografowi przeszkadzali … No cóż, złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy. Zamiast fotografować Młodych to fotografował kamerzystów
Ciekawe czy znowu wytniecie mojego posta ?
Ma rację / Nie ma racji:
2
0 -
22 lip 2009 o 19:16
Fix…wiesz tu przede wszystkim chodzi o umiejętność współpracy, a Ci panowie na wstepie powiedzieli, że będą “się bić o miejsca”! Samo nastawienie jest chore i nie zamierzam z kimś takim więcej pracować. Zdjęcia mamy całkiem fajne, jakoś dalismy sobie radę nawet w tak beznadziejnych warunkach (jedno z nas na szczeście skupiło się na parze), tu chodzi o sam fakt i chamstwo. Panowie tworząc mur (obydwoje po okolo 1,90cm wzrostu) zasłaniali nie tylko nam i nie tylko nam pakując sie w kadry na chama ale i gościom.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 19:17
Do tego ani słowem nie powiedzieliśmy nic o nich parze młodej bo nie zamierzamy psuć im tego dnia, mamy tylko nadzieję, że film który otrzymają będzie wart naszych nerwów..
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
22 lip 2009 o 21:46
Dobra współpraca jest wtedy kiedy się ludzie dobrze znają i pracowali wiele razy ze sobą. Chamstwa nie popieram. Wiem jednak z doświadczenia ,że kiedy prubuję ułatwić pracę fotografowi z którym jestem pierwszy raz to psuję swoją pracę. Jesli jestem ze znajomym fotografem to ten wie kiedy ja będe w danym miejscu i kiedy on ma wolny plan aby mógł porobić sobie fotki. Wy macie większą swobodę w poruszaniu się. Wasze fotki to ułamek sekundy. My musimy trzymać stabilne kadry. Nie możemy odsuwać się bo w danym momencie Pan fotograf chce zrobić fotkę. Ten moment jest ważny zarówno dla mnie jak i dla Ciebie, tylko z ta różnicą że ja się nie mogę ruszyć aby nie posuć ujęcia. Jeśli macie pracować z kimś pierwszy raz to umówcie się przed weselem razem z Młodymi i przedyskutujcie co i jak.
A może Wam wygodniej zwalić winę na kamermena jak coś nie wyjdzie
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 9:44
Tą stroną tylko potwierdzacie, ze nie macie pojęcia o pracy z kamera, a szkoda. Ten kto zaczął ta stronę myśli, ze jest jedyny profi i świat kręci się wokół niego. Owszem, są przypadki, gdzie są widoczne na tej stronie zaniedbania, głownie co do stroju jak i sprzętu, ale czepiać się statywu dużego? hmm przecież to plus, owszem, wam do aparatu starczy monopod, ten statyw wygląda na wart kilka tysięcy( zakładam, ze głowica markowa) i zapewne jest tego wart i jeśli ktoś taki kupuje, zakładam, ze wie po co i potrafi go wykorzystać. To co tu widać , jest zapewne wyrywkami, ale faktycznie wydaje się, ze widać , ze wiedza co robią, a Ty pisząc, ze to złe potwierdzasz, ze nie masz pojęcia o ich pracy, nie powinieneś więc tworzyć tej strony, gdyż nie jesteś profesjonalista w tym temacie. Pewnie chciałbyś sam robić w kościele foteczki bez kamrana, owszem, kameran bez Ciebie tez, zapewniam, ale istnieje coś takiego jak umiejętność współpracy, której Ci brakuje i widać to bardzo wyraźnie. Piszesz, często, że pokazujesz na stronie kameranów, nie kamerzystów, czy jak tam ich sobie zwiesz, ale człowieku – ty nie wiesz kto jest kto. A to co polecasz na białej liście
stary, skoro to są dla Ciebie porządne firmy, to wymiękam
pewnie po prostu słuchają się Ciebie, albo wręcz boją i dlatego ich umieściłeś
. Moja rada jest taka, zawsze kamera będzie z fotografem na weselu i albo się nauczysz współpracować albo nigdy nie będziesz profi. Osobiście dla mnie jesteś żałosny amator
profesjonalizm wiąże się z umiejętnością dostawania się do każdych warunków, czy to wujek wyskoczy,czy ciocia,czy jakaś inna niespodziewana sytuacja masz byc przygotowany, umieć przewidywać i wybrnąć z sytuacji. takich jak ty można nazwać fotopstrykami studyjnymi
Niezliczona mam przypadki fotopstyków którzy walą lampami, migawką, wchodzą przed kamerę,poznam też kogoś kto zaczyna i ma już obycie w kościele, ale mimo tego, ze przeszkadzają, tak samo pewnie jak i ja im, z ta różnica, ze ja nie muszę się przemieszczać tak jak pstryki, potrafię zrozumieć, zaakceptować i współpracować, czego życzę autorowiMa rację / Nie ma racji:
2
0 -
23 lip 2009 o 10:29
Fix, nie popadajmy w skrajności. Pisze jedna kamera pokazuje pannę młodą a druga zbliżenie podpisu. Nie mów mi że potem w gotowym materiale pokarzesz 3 minuty samego podpisywania ?! Zapominacie chyba że macie cholerny zoom w kamerze i że nie trzeba tak blisko podchodzić młodej by ją mikrofonem po nosie muskać co często się zdarza. Dobrze zmontowany film ze ślubu powinien trwać maksimum półtorej godziny i nie trzeba do tego używać dwóch kamer stojących obok siebie by jedna filmowała pannę młodą a druga jej dekolt…
Ma rację / Nie ma racji:
0
1 -
23 lip 2009 o 11:26
K.K. Musisz przede wszystkim zrozumieć jedną rzecz – blog jest prowadzony i jest inicjatywą kilkudziesięciu różnych autorów.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 12:12
Fotopstryk, jasne, ale chyba ktoś to chyba akceptuje i dopuszcza do oglądania, ktoś gdzieś napisał wcześniej, wam wystarczy sekunda na zdjęcie, do filmu musi być ciągłość, nawet jeśli nie będzie danego ujęcia w końcowym produkcie, nigdy nie wiadomo czy nie będzie właśnie to ujecie potrzebne . Niech się zastanowi każdy pstryk ile razy spaprał fote, zawsze może zwalić, że przykładowo nie zrobił danej chwili, bo coś mu tam się stało, wyobraź sobie, że nie ma kawałka filmu z przysięgi, jak to będzie wyglądać?? Nie ma mowy o błędach z kamerą, aparat potrafi wybaczyć, nie rejestrujecie dźwięku i macie go serdecznie gdzieś,bo kto z Was się zastanawiał nad tym, czy będę przeszkadzał kamerze jeśli podejdę swoim nikonem pod mikrofon i pocisnę sobie seryjką, aparatem robisz przeważnie setki zdjęć, wybierasz kilka, kamera często musi mieć każdą sekundę,każdą klatkę.
Serav, piszesz tak- jedna kamera pokazuje pannę młodą a druga zbliżenie podpisu. Nie mów mi że potem w gotowym materiale pokarzesz 3 minuty samego podpisywania ?! pewnie, ze nie 3 minuty, ale nie traktuj filmu jak foty, pstrykniesz i luz,potem to trzeba obrobić, nie wyobrażam sobie obróbki bez ciągłości zwłaszcza z kościoła, zostanie pewnie z tego kilkanaście sekund, ale potrafisz przewidzieć które? i jeszcze jedno, film ma być krotki, zgadzam się, ma być ciekawy, jasne, ale żeby tak było potrzeba masy dobrych ujęć co można uzyskać miedzy innymi dwiema kamerami, po drugie, podejście indywidualne do klienta, zdarza się, że klient live? owszem, można, ale raz, że trudno, dwa to zawsze wyjdzie kiszka.
Powtarzam jeszcze raz, tu trzeba współpracować, zrozumieć, a nie się szykanować tu, czy na innych forach, chyba, że tych co wyłudzają pieniądze i psują rynek, biegają w adidasach z kamerkami z mediamarkt i halogenami budowlanymi.
Jednak zdjęcia powyżej pokazują raczej nieudolność fotografa niż kamerzystów,który chciałby tylko mieć młodych w kościele najlepiej też bez gości, studio, cisze,ewentualnie nastrojową muzykę,chłopca biegającego z obiektywami i wózek golfowy do przemieszczania się po planieMa rację / Nie ma racji:
2
0 -
23 lip 2009 o 12:52
serav swoją wypowiedzią potwierdziłeś swoją niewiedzę na temat video. Fix ma 100% racji i KK też. Wy foto którzy nie mieliście doczynienia z video piszecie takie bzdury że aż Was żal. Na taaakim zoomie jak piszesz można pracować tylko ze statywu bo z ręki obraz bedzie niestabilny. Dlatego kamerzysta pracuje na szerokim kącie i podchodzi blisko. Ja jesli pracuję jako kamerzysta , pracuję czesto ze statwu i to takiego za kilka tys zł, ale wszystkiego nie da się zrobić w ten sposób. Szczególnie tak jak tu piszesz o podpisach. Jest na 100% pewne że fotograf wchrzani się w kadr.
Jestem może bardziej foto niż video , ale w tej chwili staje po stronie kamerzystów. Wy , którzy założyliście tę strone jesteście zupełnymi ignorantami nie mającymi pojecia o wideo. Zadufanymi w sobie i myslącymi tylko o sobie.
Nie przyszło Wam do głowy , że kręcac sie tu i tam włazicie w kadr i psujecie ujęcia kamerzyście ? Czy tlko Wasza praca się liczy ? Myślicie że tylko Wy jestescie artystami ?
Oczywiście, wśród kamerzystów są oszołomy co nie mają pojęcia o swojej pracy, ale wśród fotografów jest to samo.Generalnie jest w tej chwili trend że Młodzi biorą foto i video z jednej firmy. W takim przypadku nie ma problemów ze wspólpracą.
Ten blog jest żenujący i tylko potwierdza jak zadufanymi w sobie sa Panowie Artysci Fotografowie NAJLEPSI Z CAŁEJ POLSKI
Fotograf, który nigdy
nie nazwie sie sam
jednym z najlepszych.Ma rację / Nie ma racji:
1
0 -
23 lip 2009 o 13:01
Generalnie to jest taki trend, że Młodzi wcale nie biorą kamerzysty. Przynajmniej u mnie kamerzysta jest może na 20% zleceń. I dobrze. Nie będę się wypowiadał na temat Twoich wywodów, a kwestię oceny bloga pozostawię oglądającym.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 13:24
I słusznie, nie wypowiadaj się. Bo jak dotąd to się tylko kompromitujecie Waszą niewiedza.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 14:10
Oczywiście.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 14:47
Art i właśnie odpowiedziałeś na moje pytanie, można robić ze statywu. Pomyślałeś jak się czuje panna młoda jak widzi obiektyw 10cm przed swoją twarzą ? Więc to jest sposób aby fotograf nie wszedł w kadr ale kamerzysta oczywiście może bo musi mieć ciągłość materiału…. żałosne to trochę tłumaczenie.
Żeby nie być stronniczym polecam tego człowieka http://www.hqstudio.pl , praca z nim to prawdziwa przyjemność.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 15:12
Panie Fotopstryk – widocznie bieda zaglada w kieszenie Pana klientow i wybieraja najtanszego z najtanszych przy czym oferuje Pan do tego profesjonalna prezentacje ze wszystkich zdjec na plycie DVD wiec mlodzi wychodza z zalozenia ze po cholere im kamerzysta.
a teraz napowaznie.
Przedstawione na tej stronie sytuacje sa skrajne i naprawde trzeba byc idiota nieskonczonym (mowa o kamerunie) zeby nie potrafic sie porozumiec z fotografem.
Mialem kilka przypadkow ze fotograf zachowywal sie jak pan i wladca wszystkiego na weselu.
Najbardziej wkur.. mnie Pan XXX z XXX. Mega hurtownik co to potrafi w jednym dniu sam 4 sluby obskoczyc w kosciolach z plenerami itp.
Byl tez zawodowy fotograf co to sie wpierd.. przed obiektyw kamery nie patrzac na nic i jak mu sie zwrocilo uwage by troche hamowal swoje zapedy to wielce tryskal oburzeniem ze on nie moze tak pracowac, ze to go rozprasza. Przepraszam najmocniej ale ja tez jestem w tym czasie w pracy i rowniez staram sie wykonac swoja prace jak najlepiej potrafie. Widzialem pozniejszy efekt pracy tego narwanca i miernota po calej linii.
Zawodowcy z reporterki ktorzy to rzucaja sie na kotleciki weekendowe. Pan pstrykac z nikonem D3x w samym kosciele natrzaskal z 10tys zdjec robiac seriami efekt na filmie jakby w trakcie przysiegi ktos z karabinu napierd.. w MP.
Jako, ze zawodowo jestem operatorem kamery a z zamilowania fotografem to czasem u znajomych na slubach lapie aparat i robie im zdjecia i wierzcie mi Panowie fotografowie ze zrobienie super fotek nawet jak sie trafiaja tacy kameruni jak tu przedstawiacie jest o wiele prostsze niez zrobienie dobrego filmu z wesela kiedy ma sie przed soba pajaca z aparatem, ktorego zachowanie wskazuje na duze sporzycie srodka pobudzajacego i do ktorego nic nie dociera.Na szczescie to rzadkosc w moim przypadku i zawsze sa na takich sposoby…
na koniec proponuje by wszyscy redagujacy tego bloga wpisywali dane firm i personalia kamerunow tak by mozna by bylo wytepic te zaraze.
(mod: skasowano nazwisko i miejscość – pozostała treść bz.)
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 15:26
KK, piszesz: “pewnie, ze nie 3 minuty, ale nie traktuj filmu jak foty, pstrykniesz i luz,potem to trzeba obrobić, nie wyobrażam sobie obróbki bez ciągłości zwłaszcza z kościoła, zostanie pewnie z tego kilkanaście sekund, ale potrafisz przewidzieć które?” – wyżej piszesz że fotograf ma przewidywać – ty też powinieneś..:D:D Widzisz tak samo my polujemy na moment, a potrafisz przewidzieć który…?? Zdarzały się młode które przy 20 zdjęciach z przysięgi na 16-tu miały zamknięte oczy (bez strzelania lampą). U ciebie ludzie zamykają i otwieraja oczy i to nturalne – u nas zdjecie z zamknietymi oczami (nie celowo) to prawie zawsze kosz.
i jeszcze jedno, film ma być krotki, zgadzam się, ma być ciekawy, jasne, ale żeby tak było potrzeba masy dobrych ujęć co można uzyskać miedzy innymi dwiema kamerami, po drugie, podejście indywidualne do klienta, zdarza się, że klient live? owszem, można, ale raz, że trudno, dwa to zawsze wyjdzie kiszka- piszesz o ciekawym materiale- a co może byc ciekawego jesli kamerun postawi sobie statyw 2m od młodych i jedzie na nim całą msze, o sorry na przysiędze weźmie na siebie i stanie 1m od pary centralnie naprzeciw księdza i stoi tak całą przysięgę blokujac zrobienie nakładania obrączek itp. POWIEDZ MI JAKI TO CIEKAWY MATERIAŁ ZROBI FILMUJĄC 50 MINUT Z JEDNEGO MIEJSCA..????
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 15:31
Ta strona nie jest po to, żeby oczerniać różne osoby – zresztą nie jesteśmy w stanie zweryfikować tych informacji. Blog ma tylko pokazywać nieprawidłowe zachowania. Proszę również o wyrażanie się bez wulgaryzmów. Kamerun – Twój tekst świadczy o Tobie…
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 15:36
Wiesz gdzie ja bym miał fakt, że ,,koleś się uczy”? Weź wycieczkę praktykantów na ślub, tak z ośmiu. Za jednym zamachem ośmiu wyszkolisz. Jakby każdy fotograf, organista, skrzypaczka, czy sopranistka targała na wedding uczniów to goście mogliby w czasie ceremonii mieć wolne. Ba – młóodym można by odpuścić, bo pewnie jakaś para ,,się uczy” i machnie za nich. A tak serio – trzeba znać proporcje. Uczy się? Ok, ale nie centrum uwagi utrudniając pracę innemu zawodowcowi, który wziął pieniądze za efekt. Ja poza ślubami na co dzień robię też reporterkę. Tam łokcie chodzą non stop, radzimy sobie szybko z panami kamerzystami, ale na ślubie nie ma miejsca na takie ekscesy. Trzeba umieć uszanować to, że to jest Ten Dzień dla młodych i ich rodziny. My jesteśmy tłem!
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 16:26
Fotopstryk – robi zapewne z tym statywem i zapewne jedna kamerą -skrót góra 15 minut z kościoła dla mnie to oczywiste, dla Ciebie niezrozumiałe, ale chyba powinieneś się cieszyć, przecież nie biega Ci – WIĘCEJ ZROZUMIENIA
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 16:29
Ta strona jak dla mnie jest przestrogą dla PM. Widać na niej w jednym temacie pracę fotografa! Promujemy dobre zachowania, a może lepiej powiem staramy się uczyć PM na co uważać przy wyborze fotografa i kamerzysty. Wiadmomo o tym że zawsze fotograf bedzie przeszkadzał w jakimś stopniu kamerzyscie i na odwrót. Ja pragnąłbym tytlko zauważyć główny problem: Dobra współpraca i dogadywanie się a ponadto uśmiech i czasami wybaczenie sobie “wejścia w kadr. To Podstawa. A słowo kamerun to już jest chyba wyjaśnione na początku strony. Promujmy dobre zachowania podawajmy linki i nie bądźmy gołosłowni.
K.K napisałeś że biała lista jest zła podaj więc strony i przykłady w których znajdziemy jeszcze lepsze klipy. Może ja się nie znam ale dla mnie jmvideo.pl narazie jest na pierwszym miejscu obejrzyj bloga.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 16:34
Faktem jest, że pani w czerwonych skarpetkach i sandałach czy też pan w koszulce polo w kosciele i kamera wielkości telefonu to przysłowiowy obciach i żenada.. ale tekst w stylu “Niniejsza strona jest inicjatywą kilkudziesięciu znanych, profesjonalnych fotografów ślubnych, najlepszych w swojej branży” to już zwyczajne buractwo i bufonada
To czy ktoś jest profesjonalista to moze oceniac osoba trzecia głównie po wynikach, podejsciu i zachowaniu w pracy .. a nie sam pan PRO po zawartości swojej torby i zapewne jak wiekszość z Was, przynaleznosci do jedynego “PRO FOTO FORUM” w kraju
Zasada jest jedna PRO zawsze sobie poradzi, nawet pod ostrzałem na dalekim wschodzie .. a narzekania ze pan kamerun swiecil albo pani foto miala du…sko jak katafalk i zasloniła cały kadr to niestety jest dmena amatorów
eot.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 16:48
fotopstryk – skoro Wy wytykacie nieprawidlowe zachowania kamerunow to dlaczego ja nie moge wypowiedziec swojego zdania o fotografach, ktorzy maja sie za bogow. Gdyby nie fotografia cyfrowa to Wasza pracy by inaczej wygladala.Mnie tez denerwuja kamerunami co to na co dzien pracuja jako magazynierzy, ochroniarze, sprzedawcy, handlowcy, a w weekned dorabiaja czesto pracujac na czarno, nie wiedzac jak sie ubrac, jak zachowac w kosciele i udaja fachowcow.
Fotografowie tez nie sa lepsi a zwlaszcza ci co za usluge reportazu slubnego kaza sobie placic 600-800zl oddajac przy tym 500-1000 zdjec na plycie bez jakiejkolwiek ingerencji w zdjecia. Trafiaja sie tez takie firmy co kasuja po 3tys ale w nadmiarze obowiazkow zapominaja o wyczyszczeniu matrycy i na zdjeciach plenerowych wychodza wszystkie brudy.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 19:46
kamerun – masz jak najbardziej rację oprócz jednego – jak by wyglądała Wasza praca gdyby nie było wideo i komputera?
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 19:48
Ten blog to jedno wielkie blee blee blee … Fotopstryki zapatrzone w siebie nie potrafiące zrozumieć tego co się do nich pisze.
Jeśli nie chcesz problemów to umów sie z kamerzystą przed slubem i obgadaj wszystko.
Albo powiedz Młodym ; Ja jestem wielki artysta i nie życzę sobie nikogo w kościele bo muszę mieć przestrzeń
Nie potraficie zrozumiec że tak samo fotograf przeszkadza kamerzyście jak i kamerzysta przeszkadza fotografowi.
Jesli kamerzysta pracuje jedna kamerą to są momenty kiedy nagrywa gości, czy łapie inne przebitki. Wtedy foto ma okazję aby pobawić sie szerokim i nie mieć niepotrzebnych osób w kadrze. Przy przysiedze trzeba koniecznie sie dogadać, innej możliwości nie widzę. Jak pracuję jako fotograf i video jest z innej firmy zawsze ustalam jak nagrywa i jak zmienia pozcję. Jeśli coś mi nie pasuje to proponuję pewne zmiany abyśmy mogli razem zrobić dobrze swoja robotę. Poniewaz mam pojęcie o filmowaniu i duże doświadczenie jestem w stanie przewidziec zachowania kamerzysty i pracowac tak aby nie przeszkadzac sobie na wzajem.A wy co ???? Zakładacie bloga i szczujecie jedni na drugich !!!
A może by warto było tak podejść i z usmiechem na twarzy powiedziec – Jestem Jurek. Bedziemy razem pracowac. Może ustalimy pewne kwestie aby sobie nie przeszkadzac ?Nie!!! Lepiej wyzywać się od kamerunów i fotopstryków !!!
Sukcesów w pracy życzę.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 20:03
Masz prawo wyrażać się na temat bloga jak chcesz – może jesteś jednym z nielicznych kamerzystów którzy myślą i potrafią przewidywać – niestety nie miałeś okazji współpracować z kamerunami z zakutymi łbami, do których wszelkie umawianie się nie przemawia , i tak robią po swojemu i nic tego nie zmieni. W 95% próbuję się dogadać z kamerzystami I SIĘ DOGADUJĘ! Strona jest o tych 5% do których NIE PRZEMAWIA NIC. Strona ma przestrzegać Młodych przed takimi agentami i myślę, że każdy poważny kamerzysta się ze mną zgodzi. Czy popierasz też niechlujny wgląd, smród z pod pachy i skórzane kamizelki?
Polecam ponownie lekturę “Dlaczego ta strona”.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 20:20
Art – jestem fotografem. Przed ślubem często proszę Państwa Młodych o nr telefonu do kamerzysty, lub staram się z nim pogadać przed ślubem. Żeby ustalić jakiś kompromis pracy. Zawsze grzecznie, spokojnie, z uśmiechem. Zawsze też staram się na kamerzystę uważać, nie wchodzić w kadr , nie latać przed kamerą , nie rozpychać się łokciami. Bez względu na to czy mi się to “dogadanie” udaje czy nie, staram się oddać materiał najwyższej jakości, i bynajmniej nie walę kamerzysty w łeb ani nic z tych rzeczy.
Nie mniej jednak, w niestety wielu przypadkach natura nakazywała by mi zupełnie inne zachowanie.
Przykład 1 – podczas przygotowań w mega jasnym pomieszczeniu (środek dnia, piękna pogoda, okna itd) Pan “kamerun” dopala “solarką” – na moje pytanie – Po co Panu dodatkowe oświetlenie w tak dobrych warunkach ? Odpowiada- bo mi się tak podoba… hmmm
Przykład 2- Pan “kamerun” podczas CAŁEJ , powtarzam CAŁEJ uroczystości zaślubin, stoi przyklejony 0,5 metra od Młodych, plecami do księdza (również podczas kazania), wypięty do niego za przeproszeniem swoim dupskiem tak , że Młodzi nie widzieli twarzy księdza a ksiądz ich. Mówię poważnie- widziałam łzy w oczach Młodej..
To takie luźne, pierwsze z brzegu dwa przykłady. I myślę że o takich kamerunach jest ten blog, a nie o normalnych ludziach którzy staraja się dobrze wykonywać swoją pracę.
Jeśli powstanie blog o “fotopstrykach” to jestem o siebie spokojna.
Pozdrawiam!
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 20:27
Piotr Bugdal- tak się składa, ze właśnie, że zerknąłem na ich stronkę i kolejnych już mi się nie chciało, co mi się nie podoba? ogólna trzęsawa,brak stabilności, dobry kadrów, chaos, jestem prawie pewny, że robił to początkujący kameran, widać , że kuleją też ze sprzętem. Mam nadzieje, ze są od niedawna na rynku, mają szanse z czasem się wyrobić, jednak to tylko standardowy poziom kręcenia wesel w kraju, mimo,że stawki za wesele są raczej marne by zrobić za tak małą kasę super pamiątkę,to nad stabilnością i sensem ujęć można zawsze popracować dla lepszego odbioru.
Przykłady? hmm, jest ich co raz więcej w kraju np toksa.pl, dużo więcej za granica i z nich dobrze jest brać przykład.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 20:34
Moje zdanie jest inne niż Wasze bo mam długoletnie doświadczenie w obydwu branżach. Nigdy nie zrozumiesz zachowania kamerzysty jeśli nie nagrasz i nie zmontujesz kilku filmów. Jeśli kamerzysta odsówa sie przy przysiędze abys mógł zrobić zdjęcie to tym samym psuje swoją robotę. Jeśli jest dobry to też kadruje tak jak ty i staje w najlepszej pozycji którą i Ty w danym momencie chciałbyś zająć. Ty masz tę przewagę że możesz się swobodnie poruszać.
Obawiam się że wielu z tych którzy nie wchodzą fotografom w drogę to ci którym nie zależy na dobrej robocie i dobrych ujęciach
Chcecie napiętnować nielicznych, ale to razi wszystkich .Oczywiście nie popieram niechlujstwa.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 20:42
Monica , takie zachowania są wsród jednych jak i drugich.
Nie wyplenisz chamstwa tym blogiem a tylko poróżnisz obie strony.
Za kilka lat czas nieudaczników się skończy bo wesel będzie mniej.
Ale za reportaz foto już nie uda się wziąć 3.5 tys jak teraz.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 21:02
K.K – toksa.pl nie chodzi ta strona!!
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 21:14
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 21:35
Jestem fotografem i wracając do zdjęć z tego setu to zastanawiam się dlaczego fotograf nie ustawił się po stronie kamerzystów tylko strzelał foty i tak do kosza. Mim zdaniem niema nic złego w ich zachowaniu fakt warunki zdjęć gorsze wiadomo ale trzeba sobie radzić. Na pewno to że fotograf stał po przeciwnej stronie kadru również i video sprawy nie ułatwiło.
Ps. też spotkałem co najmniej jednego video-imbecyla co nie szło się z nim dogadać..
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 22:23
Monica – święte słowa
Dokładnie o to chodzi!! Powiem tak..po pierwsze pracujemy we dwoje i te zdjecia nie byly robionie przez jednaego fotografa ktoremu sie nudzilo.. ustawiamy sie zazwyczaj po dwóch stronach i jedno z nas ma lepiej drugie gorzej, ale to norma i zawsze dajemy sobie z tym radę.
1.
Zawsze przed ślubem poznajemy się z kamerzystą i staramy się porozmawiać.2.
tokksa.pl przepraszam, ale maja okrutne filmy… :/3.
ta strona ma inne cele! nie rzucajcie się jak wilki tylko realnie patrzcie na to, bo trzeba jakoś współpracować!4.
czy to aż taka ujma żeby podpisywać się na tym blogu, pod swoimi komentarzami imieniem i nazwiskiem?Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
23 lip 2009 o 23:23
K.k – jak wszedlem na tokksa to normalnie oslupialem wole jmvideo, nawet sam powiedziales ze nie wszedles na ich bloga wiec o czym mozemy rozmawiac jak nie widziales ich plenerów. pozatym jestem na nie co do animacji w wideo i plenerów z lejącym się szampanem, choć ta wejsciowka jako nowosc toksa mi sie nawet podoba jednak za duzo animacji a za malo filmu
pozatym przedstaw się i pokaż swoje dokonania, jakbys mógł. jezeli krytykujesz ludzi jak dla mnie w czołówce polskiej fotografii ślubnej.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
24 lip 2009 o 11:08
Nie widziałem prac Tokksy ale z tego co wiem jest chwalony. Jego klipy na stronie to stare produkcję.
Natomiast jmvideo nie jest wcale taki rewelacyjny . Owszem prubuje coś robić ale jeszce mu daleko. Nieudolne jazdy, zachwiane ujęcia, wiele ujęc montowanch plan w plan …
Natomiast bardzo muszę pochwalić gościa polecanego w tym wątku przez serav http://www.hqstudio.pl
Popatrzcie na te klipy. To już jest wyższa szkoła jazdy. Troszkę wzorowane na kanadyjskiej firmie stillmotion, ale bardzo umiejętnie.
No i polecany przez Pana fotografa
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
24 lip 2009 o 12:42
w pełni popieram ARTa
wszystko na tematMa rację / Nie ma racji:
0
0 -
25 lip 2009 o 10:17
FIX: no niewiem, widzę tylko,że dysponujecie profesjonalnymi kamerami, a tak partaczycie robotę.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
25 lip 2009 o 11:46
fajne to hqstudio
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
30 lip 2009 o 0:56
Witam wszystkich. Na wstępię nadmienię, że zajmuję się video. Kolega fotograf przesłał mi link do tego bloga i bardzo mu jestem za to wdzięczny bo nigdy nie spotkałem na swojej drodze kameruna. Przeglądając zdjęcia ryłem zebami po biurku ze śmiechu. Przedstawione tu przypadki to całkowita skrajność, o której nawet nie miałem pojęcia. Taka skrajność i brak profesjonalizmu może jednak dotyczyć każdej branży.
ZESPÓŁ – Na kolejnym weselu spotkałem tak obskórnie “odziany” zespół, że któraś z mam PM powiedziała im wprost, że jej wstyd przed gośćmi. Śpiewali że pożal się Boże, jednak po 22 gościom już nie zależało.
SAMOCHÓD – Spotkałem się z przypadkiem kiedy to człowiek oferujący przejazd starym Lincolnem, aby przewieźć PM do kościoła, 20 min go odpalał (wraz z podłączeniem “na kable” z gościem weselnym.) Lincoln był nieumyty i ostro dymił.
OBSŁUGA WESELA – W zeszłą sobotę, kiedy zespół zapowiedział oczepiny i goście zebrali się na parkiecie, obsłudze się przypomniało, że teraz wchodzą szaszłyki. Oczywiście przed pierwszą już nikomu nie smakowały. Mama dała im do vivatu.
KWIACIARNIA – (Przypadek autentyczny, nie wymyślam) Pojechałem z młodym i świadkiem do kwiaciarni po wiązanki, pani kwiaciarka mówi: Ojej, miały być wiązanki, ja mam dla was wieńce pogrzebowe… ktoś się pomylił.
GRAJEK – Niedość że spóźnił się na błogosławieństwo z akordeonem to jeszcze komórka mu barabaniła w trakcie jej trwania, przerwał i ją wyciszył, na jego szczęście przeprosił.
KSIĄDZ – ( tak, nie boję się ) Pewnie i każdy z Was Panowie i Panie słuchał beznadziejnych kazań na ślubach o aborcji i homosexualiźmie, ja słuchałem również o rządzie, wyborach i ojcu Rydzyku.
FOTO-Ziutek – (czy jak go tam nazywacie) Była mowa o łamaniu osi akcji, jednak w foto nie ma o tym mowy. Ja spotkałem małżeństwo, które robiło fotki w identyczny sposób jak ci panowie na zdjęciach powyżej. Na przysiędze stałem w środku, pani fotograf po mojej lewicy, pan fotograf po mojej prawicy. Przy zakładaniu obrączek mam kilka ujęć z lampą błyskową w kadrze, oczywiście skierowaną na wprost PM.
Tak więc w każdej branży możemy znaleźć matołów czy nawet chamów ( hamuff) nietylko kamerun mże zepsuć ten Dzień Parze Młodej. Też jestem za tępieniem prostactwa a profesjonalistom polecam współpracę.
Pozdrawiam MAGDĘ LEWANOWICZ
Spotkaliśmy się w Giżycku, nie widzę tu zdjęć ze mną, więc chyba było ok, co Madzia?Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
30 lip 2009 o 10:53
heh dokładnie Rafał było OK
Miło Cię tu widzieć
i ty jesteś m.in. właśnie przykładem, że da się miło współpracować!
A i filmik twojego autorstwa ze ślubu widzieliśmy, fajnie wyszło
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
31 lip 2009 o 10:25
Tak sobie czytam od jakiegos czasu te wpisy i mam propozycje. Zorganizujmy kiedys mecz kamerun – fotopstryk. My damy Wam kamery a Wy nam aparaty. Porownamy efekty koncowe i damy do oceny osobom obiektywnym.
Zauwazcie ze zdajac do szkoly filmowej taki przyszly kamerun musi pokazac zdjecia. Czy zdajac do szkoly fotograficznej musi pokazac filmy? Wyglada jakby nie musial. Moze wtedy byloby wiecej zrozumienia po tej stronie bardziej PRO tego forum.
Dawajcie przyklady ewidentnego braku pojecia kamerunow a nie probujcie poddawac ocenie tego na czym sie nie znacie bo widac po wpisac ze sie nie znacie. Poznajcie ta piekna sztuke a zobaczycie jak zmieni sie Wasza ocena kamerunow.
To ze ktos stoi 8 minut w jednym miejscu o czym swiadzcy. Nieraz o tym ze ksiadz mowi w czasie kazania nie chodzic. Msza jest od tego zeby pokazywac akcje i reakcje czyli twarze gosci, mlodych i od czasu do czasu tego kto do nich mowi. Z jednego miejsca mozna nagrac 20 osob jezeli sie ktos dobrze ustawi i pojedynczo pokazywac reakcje nieraz smech, placz, zapatrzenie, dzieci swobodnie krecacie sie w czasie kazania.
Bardzo latwo jest powtorzyc zdjecia do ktorych przyzwyczajeni sa ludzie na codzien a nawet je przewyzszyc a film? Czlowiek na codzien oglada mase profesjonalnie oswietlonych (osolaryzowanych po Waszemu) udzwiekowionych i zmontowanych materialow i powtorzyc to na weselu, jak ktos wspomnial live, jest niesamowicie trudne dlatego ludzie nie biora kamerzystow tak czesto jak fotografow. Coraz mniej osob jest w stanie za takie marne pieniadze w porownaniu do wlozonej pracy wyprodukowac taki film zeby sie porownywal z tym z telewizora. Wiec moze powoli ta branza zaniknie w ogole i bedziecie mieli spokoj.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
3 wrz 2009 o 12:56
Wszystkim, którzy narzekają na to, że nie pracują sami (nie ważne czy chodzi o fotografa czy operatora) polecam kilka konferencji prasowych, na których pojawia się 40 operatorów i jeszcze więcej fotografów. Miejsca malutko zazwyczaj a jakoś wszyscy sobie radzą bo muszą, nikt nie narzeka i każdy wynosi odpowiedni materiał. Cekawe dlaczego? Pomyślcie troszkę może nad tym…
Może tu chodzi o profesjonalizm:)
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
7 wrz 2009 o 2:25
Nie wiem na jakie konferencje Ty chodzisz, ale ja mam ich setki na swoim koncie na różnej rangi imprezach sportowych i opisać to mozna tak: kto pierwszy ten lepszy, walka o miejsce, rozpychanie łokciami, kto ma szerszy kąt dyktuje warunki, nikt sie nie przejmuje innymi.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0
Subskrypcja RSS