Kaznodzieja – profesjonalista.
Mam ostatnio pecha do kamerzystów. W ostatnią sobotę miałem okazję współpracować z facetem, który z profesjonalizmem miał tyle wspólnego co ja z celibatem. Zresztą zdjęcia mówią same za siebie:

kamerun
ale to jeszcze nic. Najbardziej profesjonalne były statywy Pana Kameruna. Powieszone w ten sposób halogeny dyndały na wysokości głów, albo jak kto większy to na wysokości klatki piersiowej. Nie muszę tłumaczyć jakie piękne były cienie na ścianach, zważywszy, że takich instalacji było trzy. Próbowałem porozmawiać z nim na temat ustawienia tych świateł, ale stwierdził “mi to nie przeszkadza” i dziwił się bardzo, że proszę go o wyłaczanie tych jupiterów jak nie filmuje. Tym bardziej, że DJ miał dużo fajnych, kolorowych światełek, które zupełnie gineły przy “kinkietach” Pana Kamerzysty.















Subskrypcja RSS