sie
11

to i kilka slów ode mnie

Komentarze (49)

Nigdy nic do kamerzystów (wiem, że niektórzy nie lubią tego określenia, wolą: “operator filmowy”) nie miałem. Wręcz przeciwnie, z większością się bardzo dobrze dogadywałem bez słów. Im młodszy tym lepiej. Im starsza szkoła tym gorzej (są wyjątki). Ale wiem, że z fotografami jest podobnie.

Na pierwszy ogień klasyka. Dwóch operatorów kamer w kościele… Dziewczyna (z tego, co pamiętam córka pierwszego kamerzysty) całą ceremonie kręciła z jednego miejsca i jak widać ze statywu. Ładna i bardzo jasna świątynia, ale niestety sporo ciekawych ujęć uciekło.

Drugi przypadek to już nie raz to wspomniane halogeny budowlane mające za cel podwyższenie temperatury na sali weselnej. O ile w zimie mogą się przydać to latem nie bardzo… szczególnie jak przez okna bije mocne dzienne światło, ale jak widać było go za mało i już na początku wesela trzeba było odpalić jupitery.

Powiedzmy, że już owe bezsensowne solarium zaakceptujemy. Warto tu zwrócić uwagę na ustawienie światła. Kamerzysta cały czas kręcił od sceny w stronę gołej ściany. Tło to w tym przypadku jednolita wielka ciemna ściana/plama. Wystarczyłoby owy statyw ze światłem ustawić z drugiej strony sali i kręcić na tle sceny, świateł zespołu i dymu z wytwornicy a efekty były by o niebo lepsze. Rzecz jasna ja robiłem zdjęcia głównie mając ową scenę w kadrze, co skutkowało walką, aby operator kamery nie był w kadrze a on pewnie mnie nie raz widział w swoim obiektywie. Napisze jeszcze, że zwróciłem mu uwagę o świetle, ale on wiedział lepiej…

  • Share/Bookmark
Komentarze (49)
  1. aVaStudio.pl (81.190.21.XXX)
    11 sie 2009 o 2:55

    Żeby nie zaśmiecać strony głównej dodatkowe przemyślenia napiszę tutaj.
    Czytając komentarze dotyczące innych zdjęć aż mnie krew zalewa. Nie mogę uwierzyć, że ktoś, kto uważa się za profesjonalnego kamerzystę popiera używanie dodatkowego światła na sali weselnej. Dodatkowe subtelne światło, które tworzy atmosferę tak, ale nie solarka skierowana czy to w sufit czy na wprost. Panowie operatorzy kamer. Nie Wy jesteście najważniejsi na weselu. Na Sali weselnej jasno ma być tylko podczas pierwszego tańca, oczepin, podziękowań oraz ewentualnie tortu i innych jakiś bardziej oficjalnych wydarzeń. Na pozostałej części wesela ma być ciemno, włączone mogą być tylko kinkiety (które fajnie wyglądają w tle czy to zdjęć czy filmu) i ewentualnie światła DJ’a lub zespołu. Mi dobrze ustawione halogeny nie przeszkadzają. Przecież też mam jaśniej. Tylko zdjęcia i film tracą na atmosferze. Zabawa na tym traci. Co z tego, że nie będziecie mieć dobrze oświetlonych twarzy? Trochę inwencji twórczej. Zdarzały mi się wesela gdzie owe dodatkowe światło włączone było przez cały czas. Zdarzały się i takie gdzie 50% zabawy, ale jakby to było i nawet 1% to i tak byłoby za dużo.
    Ktoś wcześniej napisał, że flash lampy przeszkadza w kręceniu… żałosne. Taka specyfika fotografowania, że możemy sobie pobłyskać lampą, co w ogóle nie przeszkadza w zabawie. To nie znaczy jednak, że mamy super oświetlone bezszumne fotki, wręcz przeciwnie. Błyskać oczywiście też trzeba umieć. Rzadko stosuje błysk a wprost – jeżeli już to w określonym celu, podobnie czasami fajne efekty (na tle dymu i świateł zespołu) można uzyskać kamerą świecąc delikatnie na wprost. Tłumaczenie się ciemnym obiektywem w kamerze… żałosne. Masz za słaby sprzęt – nie zabieraj się za kręcenie i robienie zdjęć na ślubie.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 2

  2. Jacek Pijanowski (87.116.23.XXX)
    11 sie 2009 o 11:18

    Hidden due to low comment rating. Click here to see.

    Kiepski komentarz. Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 3

  3. Boleck (194.152.4.XXX)
    11 sie 2009 o 13:03

    aVaStudio.pl zainteresuj się tematem na który się wypowiadasz, składałem wesele na którym był klimat, mało świateł, dymek, ultrafiolecik, kolorofony. Kamerzysta który na weselu “marudził” że mu jest za ciemno został olany, potem marudziła para młoda, że za ciemno, że kolory dziwne(ultafiolet, i kolorofony w twarz), na szczęście nie zauważyli ziarna, które spowodował klimatyczny dym.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 3 Thumb down 0

  4. thth (83.31.1.XXX)
    11 sie 2009 o 19:25

    Znowu nastepny imbecyl któremu kamera na statywie przeszkadza …
    Jak chciałeś zrobić fotkę jak powyżej to było się dogadać z operatorami że chcesz chwilę bez kamery i napewno by sie odsunęli.
    Gdzie mieli tę kamere postawić ??? Na suficie ??? Te wszystkie wasze przkłady są złośliwe i tendencyjne. Elita polskiej fotografii ślubnej ///Żenada …

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 2 Thumb down 1

  5. aVaStudio.pl (81.190.21.XXX)
    11 sie 2009 o 21:32

    Panie Jacku Pijanowski. Pana ironia jest niepotrzebna. Może faktycznie źle się wyraziłem i za ostro zwróciłem uwagę o oświetleniu i ciemności. Wiadomo, że ma być tak jak chce Para Młoda. I nigdy nie spotkałem się z sytuacją, że PM chce, aby było jasno i żeby zapalone były wszystkie światła na sali a szczególnie żeby nalegali, aby kamerzysta odpalał swoje 3000W.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 1

  6. Junior (81.219.72.XXX)
    11 sie 2009 o 21:33

    aVaStudio.pl zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, może za wyjątkiem oświetlenia podczas tortu. Pisałem to w innym wątku ale powtórzę jeszcze raz – klient poszukuje sali z klimatem nie po to żeby później mu solarium robić na sali. Ja osobiście nie widzę celu oświetlania cioci Zosi na końcu sali jeżeli tego nie filmuje. Zainwestujcie w sprzęt a będzie lepiej. Z drugiej strony jak się robi tanio (no bo trzeba być konkurencyjnym dla klienta) to nie ma co oczekiwać, że później stać na drogi sprzęt. A klient wiadomo – w 80% leci tam gdzie taniej, a później narzeka na ciemny obraz w filmie i ziarno (jak zauważy).

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 1

  7. krzysztof (77.252.156.XXX)
    11 sie 2009 o 22:18

    A od kiedy to młodzi mają decydować o ilości sprzętu oswietleniowego?
    To oerator filmowy decyduje a nie młodzi czy restaurator /włascicile lokalu/
    Widzę,że za dużo się pozwala ingerować w naszą profesję.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 1

  8. K.K (77.254.6.XXX)
    11 sie 2009 o 22:48

    Panie aVaStudio.pl zmień pan zawód, może pstryk studyjny? nikt nie będzie przeszkadzał, bo tu widzę i goście się wciskają, orkiestra z jakimiś głośnikami paskudnymi, drzwi jakieś paskudne, więc i sala psuje robotę.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 0

  9. aVaStudio.pl (81.190.21.XXX)
    11 sie 2009 o 23:47

    thth mam nadzieje, że poziom Twoich filmów nie jest wprost proporcjonalny do kultury osobistej? Jak mam się niby dogadać? W czasie ceremonii mam chodzić, co chwilę do kamerzystów prosić o przestawienie statywu? Kościół to nie miejsce na pogadanki. W większości przypadków starczy skinienie głową, tu niestety nie. Problemem nie jest tylko sam statyw w kadrze, ale fakt, że całkowicie odpada fotografowanie z lewej strony czymś szerszym, bo wchodziłbym w obiektyw kamery, a starałem się tego unikać. I tak – z lewej nie można, bo kamera, a z prawej nie można szeroko, bo statyw w kadrze… to znaczy można, ale trzeba było się sporo nakombinować.

    krzysztof, moje zdanie na temat kwestii oświetlenie znasz. Dla mnie kościół i wesele to reportaż a to oznacza jak najmniejsze ingerowanie w otoczenie. Jak ktoś chce bawić się światłem niech umawia się na plener. Młodzi wybierają salę bez dodatkowego oświetlenia i tak chcą się bawić. Niestety przez mała świadomość nie proszą kamerzystów o wyłączenie solarki, bo myślą, że „tak musi być”. Chociaż zdarzała mi się raz sytuacja, że goście omal nie zlinczowali operatora kamery, który co chwilę walił 3000W w parkiet i 100W lamą na kamerze na raz.

    K.K nic mi nie przeszkadza. Nie ja wybieram salę i dostosowuję się do tego, co na niej zastaje.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 1

  10. FV (83.31.1.XXX)
    12 sie 2009 o 0:36

    aVa Wam to już naprawdę trudno dogodzić. Kamerzysta bez statywu – źle bo się kręci i włazi w kadr. Kamerzysta ze statywem – jeszcze gorzej bo stanie w jednym miejscu i za cholerę ruszyć się nie chce :)
    Biedaku, jesteś marnym amatorem jeśli taka sytuacja Cię przerasta.
    Nie potrafisz się dogadać. Weź pod uwagę że kamerzysta też musi zrobić swoje.
    A może tak zieleniak, marchewka, pietruszka … Byłoby Ci łatwiej :)

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 2 Thumb down 0

  11. Marcin G (89.230.209.XXX)
    12 sie 2009 o 1:12

    A ja proponuję “profesjonalnym” fotografom zaznaczyć w umowie że tylko oni będą rejestrować uroczystość i wtedy żadni kameruni nie będą przeszkadzać. Kamerki lubią światło i nic tego nie zmieni. A bywa tak że niektórzy klienci chcą mieć film naktórym wszystko dobrze widać i wtedy solarium musi być. Dogadujcie wcześniej takie sprawy jak wam zależy na super fotkach i ważne jest też to co dlaklienta jest istotniejsze film czy foto.
    Bo jak czytam to czasami ręce opadają na te lamentujące cioty.
    Ja teżmam nie zawsze różowo ale nie zwykłem się żalić.
    Początek tego forumbył zaje…fajny ale teraz … poszukajcie czegoś naprawdę fajnego a nie tylko że kamerman zapalił lampki i jasno.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 0

  12. aVaStudio.pl (81.190.21.XXX)
    12 sie 2009 o 2:03

    FV, wyobraź sobie, że jakiś fotograf stawia sobie statyw z aparatem z boku pary młodej i wyzwala go pilotem, drugim body chodzi po kościele, lub stoi z drugiej strony :-) Przeklinałbyś takiego fotografa od najgorszych.

    Każdy ma robić swoje, ale nie kosztem kogoś innego.

    Praca we dwóch, czy to kamerzystów czy fotografów wymaga pewniej wprawy. W zasadzie drugi kamerzysta/fotograf powinien pojawiać się pod ołtarzem tylko w pewnych momentach. Na cholerę ma stać tam cały czas?

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 1

  13. 12 sie 2009 o 2:12

    Od pół roku jeżdżę z TVN’em i byłem na wielu planach zdjęciowych. Nie mówię teraz o planach filmowych ale zwykłe reportaże w dzień, w nocy, na koncercie.

    Świetnie się dogadujemy. Ja nie błyskam, staram się robić z oddala, żeby nie było słychać głośnej migawki z D3, unikam serii, pstrykam raz ale w przemyślany sposób. Jakoś dwie kamery mi nie przeszkadzają w wykonywaniu swojej pracy.

    W nocnych reportażach wręcz szukam towarzystwa kamerzystów – bo uwielbiam ich delikatne żarowe światełko, zakryte papierkiem. Delikatne doświetlenie, sięgające 1m, rozproszone elegancko, idealnie zbalansowane do imprezowej temperatury światła.

    Jakoś telewizyjnym operatorom statyw nie jest potrzebny i nie są przyklejeni kropelką do 1m2, bo potrafią się ruszać.

    Czasami zapinają jedną kamerę na statyw – ale przy ujęciach tele, w odległości ok. 8m od prowadzącej/go.

    Statyw jest konieczny 2m od pary młodej…całą ceremonię? Proszę Was…

    Na planie zdjęciowym musi być absolutna cisza – dogadujemy się pięknie skinieniem głowy. Co tydzień mam do czynienia z inną ekipą, często nowi ludzie – problemów nie ma, bo trochę w tym siedzimy, znamy się na swojej robocie, szanujemy fachowość drugiej strony i wspólnie pracujemy dla dobra programu.

    Więc niech mi nikt nie wciska, że diodowe dopalacze, halogeny budowlane i jazda na dwie przyspawane kamery to absolutny mus “fachowego” “operowania kamerą”.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 0

  14. concept_kuba (80.51.146.XXX)
    12 sie 2009 o 9:43

    I skutek o jakim wspomniałem odniesiony – wojna.
    A wszystko to o czym pisałem w swoim komentarzu przy zdjęciu z “bryczką” :) czyli o tym że fajnie byłoby aby stanowcze komentarze poparte były znajomością specyfiki zawodu, branży etc.
    Obie strony wrzucają wszystko do jednego wora i najeżdzają.
    Ja odniosę się do komentarza powyżej ponieważ uwagi wrzucone są do jednego wora w dodatku sprzeczne ze sobą.
    Oświetlenie – halogeny budowlane, zgoda STOP !!
    diodowe dopalacze – nie nazwałbym dopalaczami, moje lampy diodowe mają regulację natężenia światła, można, jak widziałeś przy pracy z TVN, założyć dodatkowo filtr jaki tylko chcesz, więc bardzo proszę nie wypowiadać się kategorycznie w temacie używania takowego sprzętu, wrzucać go do wora z halogenem budowlanym ponieważ czytają to też potencjalni klienci. Nierozumiem uwagi tym bardziej, że sam napisałeś że szukasz kamery z lampą – zgadza się często fotografowie to wykorzystują. A propos TVN, POLSATU, operatorzy tych telewizji posiadają także lampy diodowe – jak napisałeś dopalacze.

    Statyw – znowu wrzucenie do jednego wora. Z komentarza można wywnioskować że stosowanie statywu jest nieprofesjonalne a jeśli już to z dużej odległości uzasadniłeś to że żaden z operatorów TVN nie miał statywu tylko kamerę na ramieniu. A zwróciłeś uwagę na subtelną różnicę w kamerach jakie przeważnie posiada operator TVN a operator na ślubie?
    Na ślubach używa się przeważnie kamer profesjonalnych typu HANDYCAM (są wyjątki z tą profesjonalną), których nie da się zarzucić na ramie jak duże kamery np XDCAM. Waga kamery ma tutaj ogromne znaczenie jeśli chodzi o stabilizację obrazu. Oczywiście można by rzec – to czemu do ślubów nie używa się takich kamer. Odpowiedź jest prosta – cena kamery w relacji do ceny usługi.
    Z podobnego powodu nie możliwe jest ustawienie kamery z teleobiektywem, masz pojęcie ile to kosztuje? I pytanie czy ty zakładasz do ślubu tele obiektyw np 300-500 ?

    Jeszcze raz apeluję o rozwagę przy takich uwagach. Mam dosyć przekonywania swoich klientów np. że lampka na kamerze w wielu sytuacjach jest konieczna (operatorzy telewizyjni w podobnych warunkach oświetleniowych także używają !!! a może nawet przedewszystkim używają)

    Panowie fotografowie i operatorzy a zwłaszcza kameruni niemal w każdą niedzielę w TVP jest relacja z mszy. Proponuję dowiedzieć się w jakim kościele będzie relacja robiona i udać się na nią aby zobaczyć jak profesjonaliści to robią. W zależności od prestiżu mszy znajdziecie tam operatorów bez statywu, operatorów ze statywem, kran nazwany tutaj dźwigiem, MOC oświetlenia i inne “gadżety”, wszystko po to by oko widza było zadowolone !

    I podobnie jest tutaj – oczywiście oprócz rasowych niereformowalnych kamerunów dla których ta strona powstała ale bardzo proszę o rozwagę w wybieraniu przykładów oraz komentarzy.

    PS. mogę tak dla przykładu skontrować dlaczego kamerun podczas wyjścia PM z kościoła ustawia się 1,5 od młodych i idzie z nimi. Ano zdarza się i zdarzyło się nam w ostatnią sobotę że kamera ustawiona na końcu kościoła na statywie pięknie śledziła krok…… fotografa który bez opamiętania zrobił ze 30 zdjęć. Pewnie jest szczęśliwy bo nie ma kameruna w planie.
    Oczywiście ironicznie i nie po to by kogoś obrażać ale tylko po to by jeszcze raz zaapelować o rozwagę. Śmiejmy się z tego co naprawdę jest krzywym zwierciadłem branży.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 2 Thumb down 0

  15. 12 sie 2009 o 12:38

    @ concept_kuba

    Do wojny daleko – a Twój poziom wypowiedzi podpowiada, że miło by mi się z Tobą pracowało – dlatego niepotrzebnie się utożsamiasz.

    Diodowy dopalacz – sprecyzuję – to taki wynalazek, który ostatnio kamerun chciał włączyć w Bazylice w Licheniu – wyglądało to jak panel diodowy 15cmx15cm z ekranu koncertowego – własnoręcznej roboty – święciło to pięknie na niebiesko…w złotej bazylice, o godź 17.00, gdzie mi starczało ISO 400. Na szczęście udało mi się jeszcze przed ceremonią wyperswadować używanie tego błękitnego własnoręcznie wykonanego cuda.

    Statyw ok. ale z rozwagą i nie przyspawany na stałe. Ktoś wyżej napisał, że fotograf też mógłby dać drugi aparat na statyw, najlepiej metr od ołtarza i wyzwalać go z pilota albo niech migawkę wciska nastoletnia córka mistrza zakładu.

    A wspomniany fotograf 1.5m przed parą przy wyjściu z kościoła, cykający 30 klatek poruszonego gniota, też bym zlinczował jako kamerzysta.

    P.S. 300-500? to przecież już luneta. Zdarza mi się zapiąć 200mm 2.0 i gdybym miał 300 2.8, też bym znalazł okazję na zapięcie ;)

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 1

  16. FV (83.31.7.XXX)
    12 sie 2009 o 14:30

    Kuba, nic dodać nic ująć . Niestety jak widzisz fotografowie uważają że z kamerą powinieneś pracować tak jak on, czyli podejść, pstryknąć i odsunąć się na bok. Żaden nie zrozumie ile materiału trzeba nagrać aby zmontować kilka – kilkanaście minut filmu z kościoła. Widzę, że każdy fotograf ma klapki na oczach i nie potrafi zrozumieć specyfiki filmu.
    Twierdzę jedno – najlepszy układ to ludzie z foto i wideo pracujący zawsze razem. Jak tak pracuję i nigdy nie ma konfliktów. Fotograf wie kiedy ja będę w jakim miejscu i wie że ma wtedy wolny plan i kiedy może zrobić co swoje.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 0

  17. Junior (80.50.129.XXX)
    12 sie 2009 o 14:50

    Krytykujecie aVaStudio.pl udowadniając to co pisze właśnie aVaStudio.pl. Widać, że niektórzy kamerzyści są tak mocno uparci co do swoich racji, że nie dociera do nich to, że 20 minutowe ujęcie jest beznadziejne. Przecież na tym zdjęciu widać, że ta kobieta nie jest zainteresowana filmowaniem tylko modlitwą. No ale jak się robi tak samo przez 20 lat to co tu dużo można pisać. Gdybyście chcieli sfilmować ogólne kadr kościoła ze stojącym przy statywie fotografem to też byście psioczyli.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 1

  18. FV (83.31.7.XXX)
    12 sie 2009 o 14:53

    >>>>W zasadzie drugi kamerzysta/fotograf powinien pojawiać się pod ołtarzem tylko w pewnych momentach. Na cholerę ma stać tam cały czas?>>>>

    Z tego zdjęcia wynika że kamera na statywie pokazywała co się dzieje przy ołtarzu i prawdopodobnie nagrywała także dźwięk. Zazwyczaj to montażysta decyduje jakie ujęcia wybiera, opierając się na zaleceniach klienta. Niektórzy chcą np. fragmenty kazania …
    Ale czy ty to zrozumiesz … Przecież można podejść, pstryk i już :)
    Po cholerę tam stać tyle czasu :)
    Można zrealizować tak aby kamery były niewidoczne. Kilka kamer na statywach. Jeden warunek , że żaden fotograf nie będzie się plątał po planie :)

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 0

  19. concept_kuba (80.51.146.XXX)
    12 sie 2009 o 18:26

    do: agencja-fotograficzna.pl

    nie chodzi o utożsamianie a jedynie o precyzyjną wypowiedź. Twój drugi komentarz sprecyzował pewne sprawy i powinieneś to zrobić podczas pierwszej wypowiedzi dlaczego?
    Jak wspomniałem klienci czytają ten i inne portale. Na spotkaniach niejednokrotnie muszę się tłumaczyć z tego że lampa diodowa to nic złego, że statyw czasem jest wskazany, że 2 operatorów wzbogaca, urozmaica film a nie go psuje. Przeważnie klient jak podnosi temat przeszkadzania sobie to zawsze jest kwestia że to kamerzyści przeszkadzają, a życie pokazuje że kij ma dwa końce. Ale gdzieś klienci sobie tą opinię wyrabiają. Powiedz co może pomyśleć klient który przeczytał twój komentarz? Ano właśnie to co napisałem. Dioda zła, statyw też niekoniecznie a i drugi operator to w zasadzie już tylko przeszkadza.
    My na tym zarabiamy – z tego żyjemy i dlatego apeluję aby komentarze były precyzyjne i odnosiły się do faktycznej fuszerki. Zatem prośba, że jeśli mówisz np o diodzie to napisz że chodzi tobie o dzieło własnoręczne Pana Gienia, które świeci światłem niebieskim co powoduje że młoda pomimo pięknego białego uzębienia na zdjęciach posiada niebieskie :) Wielkość diody też tu nie ma znaczenia bo widziałem “klosze” tej wielkości na różnych iventach podczas wywiadów z gwiazdami – kwestia jest taka kto jak tego używa.

    I tak odnosząc się do zdjęcia kobiety (ponoć urodziwej :) ) która stoi z kamerą na statywie w pobliżu młodych należałoby powiedzieć co jest nie tak niż podkreślać fakt że wogóle tam stoi.
    Moim skromnym zdaniem, jeśli dziewczyna miała zadanie filmować ołtarz i księdza to mogła się ustawić zupełnie w innym miejscu bardziej z tylu i pracować na bliskim kadrze, jeśli robiła także PM to też źle była ustawiona ponieważ miała okazję filmować jedynie ich profil. Widząc, że kościół jest duży spokojnie mogła 2 metry w lewo i bliżej ołtarza wówczas miała by piekny szeroki kadr i bliski. Naturalnie jej “słupowanie” powinno zakończyć się co najwyżej z końcem przysięgi tak aby właśnie fotografowi dać zrobić kilka fotografii, no i sama powinna poszukać sobie przebitek do montażu no chyba że….. klient zażyczył sobie mieć całą mszę co niestety się zdarza.

    Pamiętajmy o tym, że naprawdę kamera to nie to samo co aparat. Ja mam porównanie bo sam bawię się też fotografią – daleko mi do profesjonalizmu, ale coś nie coś umiem:). Musisz wiedzieć, a propos światła że kamera nie ma ISO jak aparat, nie można zrobić sobie zdjęć w RAWach i troszeczkę podbić w photoshopie czy lightroomie lub innym programie (jeśli jest taka potrzeba). Różnią się matryce, roździelczości etc. Kamera zawsze potrzebuje więcej światła co nie oznacza że potrzeba go w nadmiarze. Wszystko zależy kto jakim sprzętem dysponuje.

    Generalnie proponuję, aby fotograf wziął kamerę do ręki, byle jaką i nakręcił film, potem go zmontował i dał do oceny. Podobnie odwrotnie. Moim zdaniem każdy operator powinien zapoznać się z aparatem – doświadczenie przekłada się na poprawne kadrowanie.
    Takie doświadczenia pozwolą na zrozumienie siebie nawzajem.

    Jest tutaj wiele trafionych, zabawnych zdjęć i komentarzy ale niestety kilka fotek i komentarzy mnie niepokoją z racji wspomnianych poważnych wątpliwości klientów. W dużym stopniu kameruni są sami sobie winni ale takie sytuacje ja tu też niestety do tego się przyczyniają dlatego z uporem (pozwólcie) będę się przyłączał do komentowania.

    Ps. Myślę że byśmy się dogadali :)

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 0

  20. FV (83.31.7.XXX)
    12 sie 2009 o 22:18

    A mnie to właściwie na rękę to zrzędzenie fotografów. Coraz więcej klientów pyta czy może w mojej firmie zamówić także fotografa. Oczywiście że tak. I mam argument – moi ludzie potrafią współpracować !
    Ta strona będzie przykładem jakie klapki na oczach mają fotografowie pracujący samodzielnie . Tylko czubek własnego nosa…
    Sami na siebie bicz kręcicie fotopstryki …

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  21. obserwator (83.238.246.XXX)
    13 sie 2009 o 1:05

    Najśmieszniejsze jest to .. że prawie każdy “swiadomy” operator, majacy jako takie pojecie o kadrze i kompozycji bez kłopotu poradzi sobie z aparatem fotograficznym, nawt takim bez AF .. odwrotnie niestety … juz nie jest tak różowo .. przecietny “artystycznie” nawiedzony fotograf z kamera ustawioną w tryb manualny legnie jak naleśnik na patelni po kilku ujeciach … i co ciekawe właśnie Ci którzy mają najmniej pojęcia o temacie najgłośniej tutaj śpiewają :)

    (jak wiadomo wszelkiej maści “automaty” korygujące dynamicznie ekspozycje sie w zasadzie nie sprawdzaja bo robią przewaznie zupełnie co innego niż to co w zamyśle miał akurat operator, dlatego ręczna kontrola czasu migawki, przysłony i do tego ciągłe przeostrzanie w czasie filmowania plus oczywiscie kontrola dzwieku o czym pewnie wszyscy dobrze wiedzą :)

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 0

  22. aVaStudio.pl (81.190.22.XXX)
    13 sie 2009 o 2:19

    FV: ja się tam nie boję, na 50% ślubów, na których robię zdjęcia kamerzysty nie ma, i będzie ich coraz mniej, film wróci do łask, ale nie w takiej formie jakiej jest teraz, zresztą już są firmy, które kręcą tylko na 5Dmk2 i to wszystko pójdzie w tym kierunku,
    Wasza kamery (piszę o tych, co mają większość za 14-16tyś złotych) mimo, że profesjonalne dają amatorski obraz pozbawiony głębi. Mi osobiście takie filmy się wybitnie nie podobają. To co produkuje 5Dmk2 zabija i jakością i obrazem. To Wy powinniście się bać bo coraz więcej fotografów będzie mieć w ofercie film. Ja w przyszłym roku zamierzam też filmować ale tylko w plenerze, będę robić 2-3 minutowe teledyski.

    obserwator: cóż, ciekawe jest to co piszesz, bo ja uważam, że jest dokładnie odwrotnie, tzn. robić dobre zdjęcie jest znacznie trudniej niż nakręcić coś fajnego kamerą, zresztą to potwierdza sporo operatorów, ciągłość i ruch daje znacznie więcej możliwości niż pojedynczy kadr. Największe firmy zatrudniają bardzo często ludzi „z przypadku” aby tylko zrobili materiał i oddali go na kasetach. Dobry montaż już jest znacznie trudniejszy.
    Oczywistym jest fakt, że jak mi dasz kamerę do ręki i każesz coś nakręcić to się pogubię. Potrzeba się trochę pobawić, jeden dzień obycia ze sprzętem i po kłopocie. Piszesz o ustawieniach manualnych jakbym nie wiedział, co to jest. W zasadzie nie ma momentu na ślubie gdzie używałbym automatyki pomiaru światła. Nie dotyczy to tylko kamery. Jak dasz mi do ręki Nikona to mimo, że jestem fotografem też sporo czasu by minęło na oswojeniu się z nim.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  23. concept_kuba (80.51.146.XXX)
    13 sie 2009 o 9:15

    aVaStudio.pl
    Z przykrością stwierdzam brak profesjonalizmu w Twojej wypowiedzi i wnioskuję że albo jej nie przemyślałeś, albo jesteś amatorem no może mocno zaawansowanym (bez obrazy – uznaję że nie przemyślałeś)
    Jak kamera profesjonalna może dawać amatorski obraz? Weźmy taką kamerę Sony Z1 obecnie jakieś 17-19 tys zł (nowa bez osprzętu) – kamera powszechnie stosowana do produkcji programów telewizyjnych, teledysków, reklamówek, etc. Brałem udział w produkcji dla TVN, Polsat, TVP właśnie na takim sprzęcie.
    Jak profesjonalny aparat np. Nikon D700, D3, może dawać nieprofesjonalny obraz?
    Hmmm zgodzę się z jednym – w niewłaściwych rękach każdy profesjonalny sprzęt może dać amatorskie obrazy.
    Kamera to nie wszystko – podobnie jak aparat. Profesjonalista o tym wie. Na to jak wyglądają zdjęcia składa się jeszcze kilka “drobiazgów” jak obiektywy!, ustawienia kamery/aparatu (przesłona, czas naświetlania, balans bieli, etc) a także postprodukcja o pomyśle na ujęcie/zdjęcie nie wspomnę nawet.

    A teraz coś na temat podejścia do zabawy z kamerą czy aparatem.

    Dla mnie osoba, która uważa że wystarcza zapoznanie się ze sprzętem do tego aby robić poprawne ujęcia czy zdjęcia jest wyjątkowym geniuszem albo … nie wie do końca o czym mówi.

    Drogi kolego i wszyscy którzy tak uważacie.
    Nie będę się rozwodził na temat wykonywania zdjęć (chodzi o całą filozofię wykonania fotografii a nie tylko naciśnięcie spustu migawki)
    pomimo że mam jakieś doświadczenie ale nie uważam się za profesjonalistę w tej dziedzinie a raczej za osobę, która się uczy fotografii.
    Wypowiem się na temat robienia…. filmów? hhmmm – nie, wystarczy ujęcia, na temat filmu nie ma się co rozwodzić bo to temat którego ja sam jeszcze nie ogarniam :)
    Ujęcie to opowiedziana historia – ma mieć swój początek, rozwinięcie i koniec. Nie wystarczy stanąć włączyć kamerę i poczekać na to co się wydarzy. Szczególnie jeśli chodzi o teledyski. Tak naprawdę należy mieć plan jeszcze przed rozpoczęciem ujęć. Operator powinien “widzieć” obrazy jakie zrobi zanim jeszcze je zrobi. Jest wiele treningów przed operatorem, który rozpoczyna pracę. Wyostrzenia, przeostrzenia, dojazdy, odjazdy, śledzenie – wszystko to z osobna jak ich kilka opcji na raz, kompozycja ujęć oh można by wymieniać i wymieniać:)
    Czasem wyśmiewane jest, że kamerzysta “odgrywa teatrzyk”. Fotografia przedstawia jeden moment, ułamek sekundy, a ujęcie przedstawia historię, która jeśli ma wyglądać fajnie czasem trzeba ją wykreować.
    Mógłbym się mądrować o tym długo choć samemu marzy mi się to umieć ;)
    A Tobie życzę, abyś ogarnął to jak mówisz w jeden dzień tak aby Twój pierwszy teledysk wyglądał perfekcyjnie.

    Tak naprawdę drodzy koledzy denerwuje mnie, że usiłujecie umniejszyć sobie nawzajem a tym samym nam wszystkim nasze profesje. Róbcie swoje najlepiej jak potraficie, przekazujcie swoje rady i wskazówki a uwagi o zasadności filmu czy fotografii na ślubie zachowajcie dla siebie i pozwólcie klientom o tym zdecydować w spokoju i zgodnie z ich a nie waszym gustem.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 0

  24. K.K (95.40.243.XXX)
    13 sie 2009 o 9:16

    aVaStudio.pl zastanów się zadufany w sobie człowieczku co ty wypisujesz? nie miałeś w ręku kamery, a pouczasz jak ma robić filmy? piszesz o firmach, te firmy to największe zło jakie jest w tej branży, które psuje rynek,tzw hurtownie, nie zrobisz dobrego montażu nagranego przez kogoś z pierwszej łapanki, hurtownie pakują taki materiał jakimiś wstawkami, animacjami i innym śmieciem, nastawione są na zyski wiec wszystko robią najtańszym kosztem, to jest zło z którym trzeba walczyć.
    Przyznam się, że nigdy nie miałem nic do pstrków, nie raz wchodzili mi w kadry,nawet podczas przysięgi, nie raz młodzi płakali, ze zdjęcia są do kitu, ale zawsze Was traktowałem jako osoby z którymi współpracuje,jeśli nawet wejdzie w kadr, to co? przecież jesteście wynajęci przez młodych, zgodzili się, żebyście latali, trzaskali migawkami i lampami, wiec jesteście częścią tej uroczystości. Po kilku dniach na tej stronie czytając posty takich kasztanów jak Ty zaczynam na Was patrzeć całkiem innym okiem, tym złym okiem.
    Odczepcie się też od statywów, statyw to podstawa w kościele, amatorem jest ten, kto biega z łapy, no chyba, ze z naramienną. halogeny owszem, jestem za tępieniem, jest tyle lamp o odpowiedniej barwie, które nie są drogie i można je z powodzeniem używać. Światło natomiast musi być, zastanawiałeś się np dlaczego na wszelkich imprezach masowych, czy to mecze, czy jakieś show tv jest tak dopalone, ze jest jaśniej niż w dzień?? nastrój owszem, można zrobić, można dopalić nawet na kamerową lampką, ale o tym wszystkim trzeba poinformować PM, pokazać, niech zadecydują.
    Ja się nie martwię o film, w moim przypadku jest wręcz odwrotnie, co raz częściej jestem bez pstryka, zdjęcia zrobi wujek lub ktoś z rodziny, który zakupił sobie jakiegoś nikonka, prędzej umrze pstryk z głodu to pewne, film pokazuje dźwięk, akcje i o wiele więcej emocji niż zdjęcie, nawet ten marnie zrobiony, a już tacy amatorzy jak Ty, na pewno.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  25. stefan (193.16.25.XXX)
    13 sie 2009 o 9:45

    @obserwator – poradzić to może sobie poradzi. Tak samo jak każdy fotograf poradzi sobie z każdą kamerą. Pytanie tylko JAKIE BĘDĄ WYNIKI?? Bo to że kamerun weźmie do ręki aparat foto i będzie wiedział jak nacisnąć spust migawki nie znaczy że zrobi dobre zdjęcie…
    Większość moich znajomych operatorów (nie-kamerunów), pracujących dla dużych telewizji, robi zdjęcia na poziomie amatorów-fotopstryków!

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  26. FV (83.31.5.XXX)
    13 sie 2009 o 9:48

    Mam 5dmk2 z pełnym zestawem szkiełek. Obrazek filmowy rzeczywiście wymiata. Niestety za pomocą mk2 nie zrobisz reportażu. Przyczyna jest prosta, nie zapanujesz nad ostrością. Masz za mało czasu aby powtarzać ujęcia i dokładnie ostrzyć. Przysięga takim sprzętem jest nie do zrobienia, szczególnie jak fotopstryk się rozpycha i włazi w kadr :) Co innego plener czy reklama . Tu można zrobić mk2 to samo co zrobi RED za 40 000 $. Nawet Canon jest o wiele jaśniejszy :)
    Mylisz się bardzo że fotograf zapozna się ze sprzętem i już będzie kręcił dobre filmy. Film rządzi się swoimi prawami. Z fotografią łączy go tylko ekspozycja i kadrowanie. Dramaturgia filmu związana jest z odpowiednim łączeniem scen, dźwiękiem i z muzyką. Zasady łączenia planów, osi akcji, rytmu montażowego są podstawą. Z waszych wypowiedzi wynika że żaden nie ma o tym pojęcia. Oczywiście nauczyć się możesz, ale nie w ciągu jednego dnia. Natomiast dobry kamerzysta kadrować umie, o ekspozycji też coś wie więc po krótkim czasie zapoznania się ze sprzętem jest w stanie zrobić poprawną fotkę. Nie mówię oczywiście o fotografii artystycznej, bo to już sztuka opanowana przez nielicznych (chociaż każdy fotopstryk uważa się za artystę :) )

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  27. obserwator (83.238.246.XXX)
    13 sie 2009 o 11:21

    “obserwator: cóż, ciekawe jest to co piszesz, bo ja uważam, że jest dokładnie odwrotnie, tzn. robić dobre zdjęcie jest znacznie trudniej niż nakręcić coś fajnego kamerą, zresztą to potwierdza sporo operatorów, ciągłość i ruch daje znacznie więcej możliwości niż pojedynczy kadr. Największe firmy zatrudniają bardzo często ludzi „z przypadku” aby tylko zrobili materiał i oddali go na kasetach. Dobry montaż już jest znacznie trudniejszy.”

    Ciekawe .. :) ile widziałeś dobrych zdjęć w sieci, a ile widziałeś tak samo dobrych filmów ?? czy mam jeszcze coś pisać ? Ciągłość i ruch dają możliwości tylko niewspółmiernie do fotografii wymagają o wiele więcej zaangażowania w realizacje, zapewniam :) Nie wiem co masz na myśli pisząc “nakręcić” coś fajnego ??? pewnie chodziło Tobie o coś w stylu wziąć do ręki aparat i “pstryknąć fajną fotę”

    Druga kwestia … moje gratulacje, jeśli po jednym dniu obycia z kamerą “ogarniesz” o co w tym fachu chodzi :) Pomijam już fakt ze większość wypisuje totalne bzdury nt. oświetlenia w filmie :)

    No i na koniec 5DMK2 …. :) na plener z osprzętem zacuto … może i się nada … ale nie widzę jakoś ergonomii pracy nawet z nowym softem choćby w kościele :)

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  28. aVaStudio.pl (81.190.22.XXX)
    13 sie 2009 o 11:52

    Mógłbym tu napisać coś, co oburzyłoby Was kamerzystów strasznie, ale nie napisze. Nie dane mi było nigdy oglądnąć filmu ze ślubu do końca, bo zawsze usypiałem. Zresztą z filmem jest tak, że ogląda się go raz albo dwa i ląduje w szufladzie.
    Sporo rzecz jasna oglądam przykładowych filmików w necie. Może jak o tym dyskutujemy pokażecie mi linki do produkcji profesjonalnych? Chciałbym poznać też czołówkę światową w filowaniu ślubów. Znanych kamerzystów, których prace uważane są za sztukę. Chętnie pooglądam. I nie chce teledysków tylko reportaż.

    K.K. nigdzie nie pouczam jak robić filmy. Mam wrażenie, że uważasz, że traktuje kamerzystów jak zło. Nieprawda, jak pisałem wcześniej bardzo rzadko zdarzało mi się z jakimś nie dogadywać. Większość bardzo lubię. A to, że sobie nawzajem nie weselu wchodzimy w kadry to chyba rzecz normalna, zdarza się. Niepotrzebnie reagujesz tak impulsywnie.

    concept_kuba porównując obraz z Sony Z1 do tego co produkuje Canon 5Dmk2 to obrazek jest bardzo amatorski :-)

    obserwator i inni, trochę źle mnie zrozumieliście. Wiadomym jest fakt, że poziom, jaki zapewne Wy prezentujecie nie osiągnę w jeden dzień, chodziło mi tylko o samą obsługę kamery. Powtórzę też to, co napisałem na początku. Nie widziałem filmów, których ja bym nie mógł nakręcić. A oglądałem takich filmów wiele (nigdy do końca jak pisałem). Dlatego proszę o pokazanie mi jakiegoś reportażu z kościoła i wesela, który to wymaga lat praktyki.

    FV. Wiadomo, że AF obecnie w aparatach przy filowaniu jest praktycznie nie używalny. A manualnie ciężko wyostrzyć na dłuższych szkłach, bo GO malutka. Ale na ceremonii w kościele jest sporo czasu na to, aby wszystko ustawić i efekty mogą być powalające. Na sali weselnej będzie gorzej, ale… wyobraź sobie podpięcie fisza (problem ostrości praktycznie znika) i kręcenie zabawy… efekt wymiatający. Ogólnie filmowanie z aparatów ma jeszcze sporo ograniczeń, ale to się bardzo szybko będzie zmieniać.

    5Dmk2 i śluby:
    http://vimeo.com/3755660
    http://exposureroom.com/members/davecowling.aspx/assets/5465dd10677f4c8f92e33f18b82ae2aa/
    http://vimeo.com/5780084

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  29. K.K (95.40.243.XXX)
    13 sie 2009 o 12:27

    aVaStudio.pl te filmiki tylko potwierdzają, że nigdy nie zrobisz dobrego filmu aparatem, ta niestabilność, pomijam już kiepski montaż, ale z takiego materiału i tak pewnie wyczarował ktoś to co mógł, głębia, kolorki, owszem miłe, ale jak by to wyglądało w warunkach naszych, ciemne sale, kościoły? owszem, można się ratować czymś takim: http://vimeo.com/2223602 ale i tak to są zapewne półśrodki. w takich warunkach oświetleniowych większość kamer HDV da sobie radę, nawet z MediaMarkt. Oglądanie zagranicznych produkcji i porównywanie ich do naszych warunków jest bezsensu,nawet jeśli chodzi tylko o warunki oświetleniowe,nie wspominając o pięknych detalach, tłach. Przykładowo weźmy salę, większość jest robiona na klimacik, z prostej przyczyny, w ciemności mniej widać, zwłaszcza marne przystrojenie sali, bo przecież chodzi o kasę, a sala z byłej restauracji komunistycznej kupiona za grosze aby tylko można było młodych doić. Życzę Ci powodzenia w filmowaniu Markiem, obyś nie dołączył do grona kamerunów, bo dla mnie każdy z takim sprzętem nim będzie, po prostu nowsza wersja kolesia z aparatem i kamerą na statywie, aby tylko troszkę więcej wyskubać, a jak nie wyjdzie to… hmm, przecież w umowie mam zapisane w/g własnej wizji artystycznej, a mam wizje z ADHD

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  30. FV (83.31.5.XXX)
    13 sie 2009 o 13:31

    aVaStudio.pl
    Widzę że nie wiesz o czym piszesz. Jak pisałem mam mk2. Autofokus aparatu działa zupełnie inaczej niż kamery. W tańcach nie zapanujesz nad ostrością gdyż reakcja musi być błyskawiczna . W ciągu sekundy obiekt filmowany może być poza GO która jest bardzo mała. Aparat ustawiając ostrość robi to w ten sposób że rozostrza i ostrzy czyli na kilka chwil gubi ostrość co jest w filmie nie do przyjęcia .
    Fish może być jako ujęcia efektowe z drugiej kamery (aparatu), ale nie cały czas.
    Podpinając np. 17-40 już w tańcach nie nadążysz za ostrością mimo że z tak szerokim szkłem GO jest dość duża.
    Z mk2 można kręcić wszystko co da się z góry zaplanować i przygotować.

    Twoje przykłady filmów tylko potwierdzają to co piszę. Są to trailery gdzie nie ma ciągłości akcji, a ujęcia można sobie powtarzać. mk2 może być jako uzupełniający do kamery. Do trailerów, etiud w kościele i ujęć efektowych do wmontowania w film.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  31. aVaStudio.pl (81.190.22.XXX)
    13 sie 2009 o 13:35

    FV no przecież napisałem niemal to samo co Ty dodając tylko, że w przyszłości wszystko będzie udoskonalane

    a wyście kamery (typowo kamery) z bagnetem EF to też tylko kwestia czasu

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 1

  32. FV (83.31.5.XXX)
    13 sie 2009 o 13:39

    KK troszkę nie doceniasz mk2. Obrazek jest naprawdę super i czułość też niezła. Tylko jak pisałem to się nie nada do reportażu jako sprzęt podstawowy, nawet jak go uzbroisz w te wszystkie przystawki. Chyba że Wyślesz do kościoła 4 ludzi wyposażonych tak jak na tym filmie to zawsze coś się da zmontować z tylu kamer. Tylko fotopstryki larum podniosą że się im przeszkadza :)

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  33. concept_kuba (80.51.146.XXX)
    13 sie 2009 o 13:41

    Ze względu na poziom dyskusji bogaty w wywody poparte obfitą wiedzą i doświadczeniem tym razem krótko:

    czekam na film zrobiony aparatem fotograficznym – niech nawet będzie film z tak banalnej imprezy jaką jest ślub.

    A jak już dorośniemy to podam linka do urządzenia które podpina się do kamery np Sony Z1 aby zrobić dynamiczny film z przeostrzeniami w ruchu, ze steadycamem w pełni panując nad sytuacją i z głębią ostrości jaką sobie tylko można wymarzyć.

    Tylko po co? Patrz komentarz o warunkach napisany przez K.K

    Ja tymczasem zastanowię się nad usługą foto z kamery ;) Śmiechu warte.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  34. FV (83.31.5.XXX)
    13 sie 2009 o 13:50

    aVa nie wydaje mi się aby aparat kiedykolwiek zastąpił zawodową kamerę. To taki wybryk filmowanie aparatem.
    Kamery już mają wymienną optykę i swoje bagnety. Tylko wszystko rozbija się o wielkość matrycy w kamerze i z tym związana GO.
    Canon nabruździł REDowi . Co prawda RED to 4K , ale z mk2 obrazek mimo mniejszej rozdzielczości też wymiata. To taki RED dla ubogich. Ale jeszcze raz podkreślam – to nie jest sprzęt do reportażu.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  35. obserwator (83.238.246.XXX)
    13 sie 2009 o 14:23

    “a wyście kamery (typowo kamery) z bagnetem EF to też tylko kwestia czasu”

    tu akurat się mylisz :) żadne z wymienionych szkieł nie nadaje się stricte do filmu .. powód jest jeden .. zakres regulacji ostrości jest stanowczo za mały ( skok pierścienia zbyt krótki) poza tym to byłby ewidentny strzał w kolano dla producentów kamkorderów semi-pro :)

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  36. aVaStudio.pl (81.190.22.XXX)
    13 sie 2009 o 14:43

    Strzał w kolano już nastapił. Ja bardzo sceptycznie podchodziłem do kręcenia aparatem, ale powoli sie przekonuje do tego.

    Taka kamerka z bagnetem EF kosztowała by ogromne pieniądze więc w żadnym wypadku nie psuła by rynku.

    Skok pierścienia to nie problem, bardzo łatwo to obejść dodatkowymi akcesoriami. Wystarczy jakaś przekładnia, zresztą już gdzieś widziałem to na zdjęciach.

    Zresztą już teraz się mówi o tym, że Canon chce zrobić obiektywy typowe pod filmowanie.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  37. FV (83.31.5.XXX)
    13 sie 2009 o 22:16

    Canon od dawna robi szkła do kamer Pro :) i napewno nie na bagnet EF .
    W przedziale boardcastowym kamera będzie zawsze kamerą , a aparat aparatem. Mk2 to takie pro dla ubogich i tak zostanie. Żadna firma nie będzie strzelała gola we własną bramkę.
    Nie pisz głupot że firmy bedą produkować aparatokamery profesjonalne.
    To tylko w sprzęcie amatorskim.
    Co z tego że mk2 nagrasz ładny obrazek. Brakuje mu wielu ważnych funkcji kamerowych. Dla zapaleńców i majsterkowiczów może to być niezła zabawka, ale nigdy sprzęt pro. Nawet jako aparat fotograficzy nie zalicza się do klasy pro :)

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  38. aVaStudio.pl (81.190.222.XXX)
    13 sie 2009 o 22:43

    Ale od kiedy ergonomia i funkcjonalność są wykładnikiem profesjonalnego sprzętu?
    Liczy się tylko to co uzyskujey jako produkt finalny.

    A takim 5D uzyskamy o wiele lepszy produkt niż taką Sony Z1. Trdniej? Jasne, że tak.

    Przykładem jest tu sprzęt średniomormatowy foto. Ergonomia średnia, funkcjonalność jeszcze gorsza a jednak każdy foto marzy o cyfrowej ściance 30 Mpix.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  39. Jacek Pijanowski (87.116.2.XXX)
    13 sie 2009 o 23:39

    Zapytam w takim razie który z aparatów bardziej zasługuje na miano pro : Canon EOS-1D Mark III,czy Canon EOS 5D Mark II ? Według powyższej regułki (jeśli ją dobrze zrozumiałem)ten drugi.Osobiście nie zgodziłbym się z takim stwierdzeniem.
    Pozdrawiam.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  40. aVaStudio.pl (81.190.222.XXX)
    14 sie 2009 o 0:11

    To ja zapytam inaczej. Jaki aparat jest bardziej pro. Canon 1D Mark I czy Canon 5D Mark II? (przecież to zupełnie inne pólki…)

    Wracajać do Twojego pytania to odpowiedź jest bardzo trudna. Do zastosowań ślubnych jednak o wiele lepiej sprawdzi się 5D. Nie zmienia to faktu, że 5Dmk2 nie jest wart pieniędzy, które kosztuje (głównie ze względu na AF). Jakbym miał wybierać body i nie focił sportu, wybrał bym 5Dmk2. i Zrobił by tak każdy zarabiajacy na fotografii.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  41. FV (83.31.18.XXX)
    14 sie 2009 o 0:55

    aVa przyjmij do wiadomości że mk2 nie został wyprodukowany do kręcenia filmów . Sprzęt jest specjalizowany do konkretnych celów i ma ułatwiać Ci pracę a nie utrudniać.
    Raczej spodziewałbym się teraz kamery zrobionej z dużą matrycą. Jednak pewnie się prędko nie doczekamy bo firmy dbają o swoje interesy i nie będą robić sobie konkurencji cenowej dla kamer broadcastowych.
    Sprzęt zawodowy musi kosztować , zabawki typu mk2 pozostaną dla zapaleńców.
    Swoją drogą Canon zwiększył sobie znacznie sprzedaż 5tki przez dodanie funkcji filmowania. A fanatycy dobrego obrazka mają świetną zabawkę za nieduże pieniążki. Tylko ponoć przy długim filmowaniu matryca się grzeje i znacznie spada jej żywotność…

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  42. candy (87.192.25.XXX)
    15 sie 2009 o 3:08

    [quote]Kamery już mają wymienną optykę i swoje bagnety. Tylko wszystko rozbija się o wielkość matrycy w kamerze i z tym związana GO.[/quote]

    a co ma piernik do wiatraka?

    matryca nie ma nic do czynienia z GO

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 1

  43. aVaStudio.pl (81.190.222.XXX)
    15 sie 2009 o 10:53

    Biorąc pod uwagę właściwości fizyczne to wielkość matrycy bezpośrednio wplywu na GO nie ma. Wiadomo, że GO zalezy od przysłony, ogniskowej, odleglosci i krązka rozproszenia.
    Ale pośrednio wielkość matrycy ma ogromny wplyw na GO, bo im wieksza matryca tym możemy podejść bliżej do obiektu z wiekszą ogniskową, a dzieki temu GO się zmniejsza.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  44. gość weselny (80.238.101.XXX)
    16 sie 2009 o 12:47

    cyt. Na pierwszy ogień klasyka. Dwóch operatorów kamer w kościele… Dziewczyna (z tego, co pamiętam córka pierwszego kamerzysty) całą ceremonie kręciła z jednego miejsca i jak widać ze statywu. Ładna i bardzo jasna świątynia, ale niestety sporo ciekawych ujęć uciekło.

    a co miała biegać przez całą mszę po kościele tak jak ty i robić zamieszanie

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  45. roon (89.77.22.XXX)
    19 sie 2009 o 20:19

    Do autora zdjęć na głównej stronie…

    Szefe… Pokaż mi proszę swoje zdjęcia. Nie te najlepsze a całą sesje konkretnej pary. Poproszę o jakiś link gdzie fotki nie będą wielkości znaczka pocztowego. Na bank robisz całkiem przeciętne zdjęcia, w dodatku te które są na stronie głównej są krzywe (lecą na prawą stronę).

    „Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje”

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 1 Thumb down 0

  46. ED (89.76.63.XXX)
    24 sie 2009 o 22:51

    Witam. Bardzo się cieszę, że jest taka stronka! To po pierwsze a po drugie zabawnie jest czytać wszystkie napuszone komentarze i oceny. Ja filmuję od 15 lat i przez ten czas spotkałem wielu dziwaków – fotografów i kamerzystów (kamerunów jak to mówicie). I wszyscy oni mieli jedną wspólną cechę – beton w głowie że, co to nie ja. Poruszane są tu tematy bardzo ważne w działalności ślubnej i bardzo mnie to cieszy bo zaczynam zauważać pewne braki w tym co JA robię i myślę ,że jeżeli ktoś ma trochę pokory to zrozumie co chcę powiedzieć. Znam bardzo dużo fotografów i widziałem jak pracują i można się znimi dogadać no ale z niektórymi to z pałą nie podejdziesz. Z kamerunami jest podobnie – czasami są sale że są dwa wesela i widać jak kto pracuje, albo przed kościołem jak młodzi wychodzą a jaczekam na swoją “kolejkę”. Jeżeli chodzi o oświetlenie to co mam zrobić jak sala ciemna, kapela preferuje lampki do czytania i tyle? A film lubi światło. Osobiście jak znam salę i kapelę/D’Ja to nawet z PM nie rozmawiam na temat oświetlenia ale jak jadę gdzie nie byłem woże ze sobą zapas halogenowy w postaci 2×500 watt mam jeszcze mały 2×150 watt aha i od 3 lat postawiłem może 3 razy jedną 500 . Z tym oświetleniem to jakieś mity kto o zdrowych zmysłach używa 3000 watt? Albo i więcej… Odnośnie kręcenia aparatem filmów to ten link http://vimeo.com/2223602 od KK mówi wszystko – dochodzimy do wyglądu kamery jej gabarytów funkcji statywu oświetlenia itp. – czyli mamy kamerę z funkcją zdjęć – taka ciekawostka jak kamery na płyty DVD. Mam nadzieję że ochłodzi się ta dyskusja o wyższości świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem i pojawią się ciekawsze wątki np. odnośnie jak sbie nap. poradzić z chamskim właścicielem lokalu lub wrednym księdzem. Pozdrawiam Ryszarda B. Z Lublina podobno największego fotografa ale dla mnie to taki “fotoziutek” .

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  47. aVaStudio.pl (81.190.222.XXX)
    25 sie 2009 o 0:36

    roon, uważam, że zdjęcia robię dobre, do doskonałości mi daleko, moje zdjęcia zobaczysz pewnie w odpowiednim czasie.
    Oczywiście ślub to reportaż, więc większość zdjęć, które oddaje nie ma nic z artyzmu, ktoś by mógł powiedzieć, że są przeciętne i niech tak mówi, ważne, aby owa “przeciętność” nie psuła zabawy młodym i gościom na weselu.

    W ostatnią sobotę miałem przyjemność współpracować z jedną Panią kamerzystką, zero problemów, współpraca idealna, podejrzewam, że jeżeli ktoś komuś wchodził w kadr to ja jej.

    Co do aparatów kręcących filmy… Cóż ja uparcie będę twierdził, że to przyszłość, może w zmienionej formie, ale jednak przyszłość. Film pokazany przez ED dobrze to pokazuje. Obecny brak przekonania kiedyś minie. Jak wchodziła fotografia cyfrowa, też każdy marudził: “że cyfra to nie to i że analog będzie zawsze”. Chyba mi Panowie kamerzyści nie powiecie, ze nie marzycie o takich efektach, jakie daje 5D?

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  48. concept_kuba (80.51.146.XXX)
    26 sie 2009 o 14:56

    aVaStudio.pl, oczywiście do przekonań masz prawo – jak każdy, ale bardzo proszę weź aparat o jakim wspominasz i zrób film najlepiej mieszany trochę love story z dynamicznymi wstawkami. Zrozumiesz co niektórzy usiłują Tobie przekazać. 5D jeśli jest wykorzystywany to dla zrobienia kilku ujęć najczęściej przy reklamówkach choć spotkałem się także że do produkcji teledysków i także teledysków ślubnych.
    Przyszłość aparatu w produkcji filmów ma się jak przyszłość telefonów z funkcją foto i kamery bądź wyraziściej mówiąc przyszłość np terenowego auta do orania pola. Jak się uprzesz możesz zaorać ale czy dasz radę? czy zrobisz to szybciej, dokładniej, ekonomiczniej od ciągnika?

    Czy canon, sony, panasonic jako producenci kamer i aparatów fotograficznych strzelą sobie w stopę robiąc profesjonalne kombajny?
    Niech taki kombajn pro będzie kosztował załóżmy 30 tys zł (body), obecnie aparat pro to ok 15 tys zł, kamera 23 tys zł razem 37 tys – 7 tys mniej obrotu. Mało tego akcesoria tylko do jednego urządzenia, stary wiesz jakie to są pieniądze ?
    Ale pomijając ten fakt wygląd aparatu różni się wyglądem od kamery nie bez powodu i będzie się różnił – nawet zakładając że komponenty typu matryca, procesor itp będą miały identyczne. Dlaczego? A np stabilizacja, operator kamery potrzebuje stabilnego ujęcia robiąc go z ręki, czy możliwe jest zrobienie stabilnego ujęcia aparatem? No 10 sekundowego pewnie tak ale kilkuminutowego już nie sądzę. Idźmy dalej trzymając się stabilizacji. Weź aparat do ręki i postaraj się wykonać stabilne ujęcie bliskiego planu z przeostrzeniem. Następne ćwiczenie weż aparat do ręki i robiąc ujęcie wyjdź z jakiegoś pomieszczenia na dwór (najlepiej w słoneczny dzień).
    oczywiście można by rzec, że można używać stabilizatorów naramiennych, że aparat ma funkcje automatu, że ma także pewnie stabilizacje obrazu etc. Jak wykonasz te ćwiczenia to przekonasz się, że stabilizatory niejednokrotnie przeszkadzają zrobić ujęcia, że automatyka (ostrości, balansu bieli, przesłony etc) często zawodzi, że wbudowana stabilizacja obrazu po pierwsze nie uleczy wsystkich wstrząsów po drugie często do robienia detali się nie nadaje.
    Jak pogłówkujesz dojdziesz do wniosku że aby zrobić aparat tak aby operator kamery miał wszystko tam gdzie powinien mieć aby nad wszystkim panować w trakcie ujęcia to okaże się, że wielkość kamery/aparatu, jego masa, musi być odpowiednia. Należy więc zadać pytanie, czy byłbyś w stanie urządzeniem wielkości np Sony Z1 robić zdjęcia takie fajne artystyczne? Czy byłoby to wygodne?
    Jeśli nadal tak uważasz to jeszcze takie detale, podłącz do aparatu mikrofon kierunkowy, no jeśli znajdziesz w aparacie wejście XLR (lub sobie wyobraź gdzie go byś umieścił w body – zazwyczaj są 2 wejścia) naturalnie musisz mieć do tego zamocowaną jakąś stopkę, zamontuj sungana do aparatu – czyli musisz mieć już dwa mocowania do światła – na sunguna oraz lampę “błyskową”, zasilanie do sunguna czyli dodatkową baterię. A propos zasilania pytanie, na jak długo starcza bateria obecnie w aparacie w trybie video?
    Popatrz też na historię. Powstał kiedyś pomysł aby kamery pro zminiaturyzować i powstały kamery pro handycamy. Weźmy kamery SONY porównaj kilkuletnie PD 150 czy PD 170 z obecnymi kamerami marki SONY. Tendencja z biegiem lat się odmieniła i obecnie zatrzymała się na wielkości Z1, Z5 czy Z7. Fakt z myślą o rynku pseudo pro robione są także np A1 ale czy oprócz ryku ślubnego ma zastosowanie? Bardzo rzadko jako kamera nazwijmy to pomocnicza.

    Wniosek: technologicznie prawie jest możliwe aby dokonać tego o czym mówisz, praktycznie jest to niepraktyczne z punktu widzenia praktycznego :) oraz jest to nieekonomiczne (patrz interes producenta)
    5D jest produktem z przeznaczeniem fotograficznym + do wykorzystania do celów video w odpowiednich sytuacjach z wieloma ograniczeniami.

    Fakt obraz daje przepiękny.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0

  49. EDI (89.76.63.XXX)
    27 sie 2009 o 0:01

    W aparcie Canona nagranie jest piękne ale matryca aż kipi tak się grzeje sprawa z ostatniej niedzieli nagrany filmik 40 s. i klapa . Pozdrawiam myślących inaczej.

    Ma rację / Nie ma racji: Thumb up 0 Thumb down 0