W dobrym stylu c.d.
-
31 sie 2009 o 9:39
No właśnie kto na kogo ma zwracać uwagę? Czy fotograf, który ma do zrobienia kilka klatek podczas przysięgi czy kamerun mający do zrobienia podczas tego samego momentu kilkatysięcy klatek?
Nie rozumiem tutaj Twoje uwagi. Zdjęcia są mało czytelne. Ale wnioskuję, że była przysięga i kamerun stał przodem do młodych i księdza w trakcie przysięgi. Jeśli jest to błąd, to gdzie Twoim zdaniem powinien stać?
Ewidentnie stwierdzam, że było możliwe wykadrowanie przy 2 zdjęciu bez kameruna – problemem dla mnie byliby raczej paparazi w tle dalszym.
Z przykroscią stwierdzam że zdjęcia są ewidentnie zrobione po to by je tu zaprezentować. I o ile można się tu przyczepiać do ubioru to akurat powyższa sytuacja jest dla mnie niejasna. W czym problem ?Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
31 sie 2009 o 12:10
@concept_kuba – darujmy sobie już te porównania, że kamerzysta (tu – kamerun) robią kilkadziesiąt tysięcy klatek a fotograf kilka, bo nie przebierając w słowach, porównanie to jest z d**y wzięte i nawet nie chce mi się tłumaczyć dlaczego, bo jest to imo oczywiste…
A kto na kogo powinien uważać ? Powinni na siebie nawzajem uważać.
@Paparazzi – normalnym jest, że kamerzysta staje naprzeciwko księdza, młodzi są wtedy oboje w kadrze, z profilu, wszystko dobrze widać, można zrobić dobre zbliżenie na zakładania obrączek.
I oczywiście, że można tu było znaleźć dobry kadr, taki, żeby pana kamizelki nie uchwycić, w tym miejscu gdzie stoi nie stanowi przeszkody w zrobieniu dobrych zdjęć… trzeba tylko chcieć… no chyba, że rzeczywiście te ujęcia są zrobione specjalnie na potrzeby tej strony
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
31 sie 2009 o 13:05
Moja uwaga była ogólnym spostrzeżeniem dotyczącym pracy tego Pana i nie odnosiła się bezpośrednio do zdjęcia. Wstawiłem je tutaj aby pokazać iż też miałem z tym Panem okazję pracować oraz po to, aby pokazać jego strój.
Nie jest dla mnie problemem to, iż on tam stał, miałem kilka zdjęć z jego osobą, więc zamieściłem.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
31 sie 2009 o 16:36
S – zgadzam się z Tobą, że porównania są zbędne (choć nie zgadzam się że bezsensowne bo oddaje charakter i możliwości pracy fotografa i kamerzysty) ale pomimo to pojawiają się nadal bezsensowne “wycieczki” ku narobieniu za wszelką cenę smrodu. Ty rozumiesz ale część kolegów fotografów tego nie rozumie i wstawiane są później właśnie powyższe nieuzasadnione uwagi.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
1 wrz 2009 o 0:24
@concept_kuba – dlaczego nie zgadzam się z porównaniem ? Rzeczywiście kamerzysta musi nagrać całość, kilkadziesiąt tysięcy klatek, a fotograf musi zrobić kilka, ale każda z nich to musi być ‘TA’ klatka, ‘TO’ ujęcie… kamerzyście młodzi cały czas mrugają, patrzą to na siebie, to gdzieś indziej etc. i to wszystko jest nakręcone, fotograf musi złapać chwilę gdy np. młoda ładnie się uśmiechnie do młodego, popatrzy jakoś tak z uczuciem, do tego zwracać uwagę, żeby oczu nie zamknęła (nie tylko ona, ale dowolna z osób w kadrze), żeby kamerzyście nie wejść w kadr (ten stoi w jednym miejscu, praktycznie służy za statyw, a fotograf się przemieszcza, robi ujęcia z różnych perspektyw, różne miejsca, wysokość trzymania aparatu, ogniskowe, a skoro różne miejsca i kąty, to również trzeba dostroić aparat, przymknąć lub otworzyć przysłonę, podkręcić lub zmniejszyć iso, skrócić albo wydłużyć migawkę, a może zdecydować się na błysk – podstawowe rzeczy, ale mają wpływ na poprawne naświetlenie całego ujęcia). Więc nie da się doskoczyć, ‘pstryknąć’ i uciekać. Na dobre ujęcie trzeba się czasem naczekać.
No chyba że mówimy o parodystach, którzy mają w głowie listę – młodzi podczas przysięgi z przodu, zbliżenie na obrączki, młodzi na krzesłach z boku itd. i tylko odhaczają z niej kolejne pozycje. No i aparat oczywiście na full automat.
@Paparazzi – tak wiedziony ciekawością zapoczątkowaną w poprzednim wpisie o panu w żółtej kamizelce – na czym pracujesz ? Bo strasznie dużą głębię ostrości uzyskujesz, szczególnie to ujęcie po prawej (nawet jeśli uwzględnimy, że to wycinek z szerokiego kąta)
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
1 wrz 2009 o 12:45
S. Pięknie wpisujesz się w retorykę typu fotograf to wirtuoz obrazu a operator kamery to jedynie statyw.
Pięknie napisałeś o swoim podejściu do pracy. jeśli Twoje zdjęcia tak wyglądają to gratuluję – zasługujesz na miano artysty.Czy jesteś profesjonalistą?
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
2 wrz 2009 o 10:38
concept_kuba – obawiałem się, że tak to zostanie odebrane, a nie taki był zamysł… To jest akurat opis dla KONKRETNEGO przypadku, bo widzę co się w takich momentach dzieje – kamerzysta ustawia się, ew. koryguje ekspozycję dla aktualnego ujęcia i tylko pilnuje, żeby mu kadr nie uciekł, może zrobi przybliżenie na zakładanie obrączek. Co nie znaczy, że w innych momentach nie ma roboty! Ogólnie rzecz biorąc cała uroczystość wymaga nakładu pracy i wiedzy nt. obsługi sprzętu, ale…
Ale w tym jednym konkretnym przypadku – tak… kamerzysta bierze jedno ujęcie, fotograf kilka, w skrajnych przypadkach nawet kilkanaście.
I nie testuj mnie na takie teksty o artystach i profesjonalistach, nie dam się sprowokować i nie zgrzeszę pychą
Artystą się nigdy nie czułem i nie tytułowałem, po prostu taka specyfika pracy z aparatem – przykład – ciemny kościół, gdzie głównym źródłem światła są sporo witraże z boku ołtarza, przez które wpada dużo światła dziennego, sam kościół jest dość słabo oświetlony i po prostu ciemny – robiąc ujęcie w kierunku tych witraży oczywiście muszę inaczej ustawić sprzęt, niż gdy ujęcie jest w kierunku ciemnej części, gdzie siedzą ludzie, a nie chcę, żeby to była tylko ciemna plama.A mój profesjonalizm to ocenią młodzi i goście jak już zobaczą gotowe zdjęcia
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
2 wrz 2009 o 13:19
Jak czytam fotografów którzy krytykuja operatorow(kamerzystow, kamerunow czy jak tam chcecie) to ze tak uzyje eufemizmu smutno mi sie robi.
Pan kamerzysta stanal w jedynym sensownym punkcie z punktu widzenia kamery. Nie wazne ile czasu poswiecasz na fotke sekunde czy piec masz ta wygode ze mozesz przejsc na druga strone BO KOLO C*U*A CI LATA DZWIEK. A przysiege z jednej kamery sie montuje ciezko dosc(co nie znaczy ze sie nie da). Pozatym takie pytanie szanowni panowie ile czasu spedzacie nad fotka w PS? bo z tego cos sie domyslam to duzo. Podczas montazu nie ma takiej opcji zeby sensownie poprawic balans bieli czy kolory, a przynajmniej nie ma czasu aby siedziec nad kazda klatak po pare godzin. Wiec zastanowcie bardziej robi za statyw. Wy ktorzy pozniej porawiacie fotki godzinamiu czy mu ktorzy musimy myslec w trakcie, bo (TU was zaskocze) kamera ma ustawienie manualne. Te pokretla ktore widzicie to nie jest ozdoba i dobry kamarzysta ustawia wszystko tak zeby bylo ok. Nie mozna olac balansu bieli czy stwierdzic “a pozniej sobie rozjasnie bo to RAW”. Czasems wiatlo jest niezbedne.
Powtarzam apel: kupcie sobie zenita, ze swiatlomierzem TTL, klisze 200-400 i zrobcie sensowne fotki. oczywiscie w tam gdzie bedzie ciemno i bez lampy(bo tu sami pro i artysci a dla pro lampa to zbytek:D). Albo cyknijcie kosciol w jpg. No co? przeciez jestescie fotografami. Dacie rade.
Caly czas boli mnie ze wypowiadaja sie tu ludzie ktorzy nie maja pojecia o technikach modelowania swiatlem czy nawet pracy z nim. Wiekszosc zaczynala od cyfrakow..i nie ma co sie obrazac..to zwyczajnie wyplywa z waszych wywodow.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
2 wrz 2009 o 21:55
Moim zdaniem tu sprawę zawalił ślubopstryk. Jaka para młoda chce mieć głowę młodej z tyłu podczas przysięgi i brud naookoło?
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
2 wrz 2009 o 22:18
Pracujemy w firmie foto-video od kilku lat. Co tydzień z fotografami (różnymi) i świetnie się dogadujemy. Każdy zwraca na siebie uwagę bo każdy wie co w danej chwili jest dla drugiego najważniejsze. Podczas przysięgi np. fotograf może się przemieszczać kamerzysta już nie bardzo bo się materiał później nie zmontuje.Tego fotografowie często nie rozumieją.Dochodzi do tego kwestia ciągłości ujęcia/czasu.Jesteśmy podporządkowani wymaganiom klienta.Trochę nas bolą niektóre komentarze, bo nie wszystkie wydają nam się sprawiedliwe.Chcmy wykonywać swój zawód z pasją i zaangażowaniem i wiemy, że można doskonale pogodzić obydwu bez szkody dla którejkolwiek ze stron, a zwłaszcza państwa młodych.Z wyrazami szacunku, Niekameruni.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
3 wrz 2009 o 9:34
s – w żadnym razie nie robię Tobie testów ani nie prowokuję, ale wywód kilku zdaniowy na temat robienia fotografii w kontraście z jednym krótkim zdaniem na temat tego co robi operator każdy odczyta tak jak ja to odczytałem. Siebie nazywasz fotografem czyli używasz profesjonalnego określenia, operatora kamery nazywasz kamerzystą bez względu na to kim jest i jak wykonuje swoją pracę. W świecie medialnym przez operatorów kamery za takie sformułowanie byłbyś zlinczowany (na marginesie).
Oburzasz się kontrastowymi porównaniami odnośnie ilości klatek rozpisując się jak ciężka i skomplikowana jest praca fotografa dając do zrozumienia (świadomie lub nie) że operator zwany kamerzystą stoi i filmuje.
Kamera jest bardzo podobnym urządzeniem do aparatu, ciemny kościół dla ciebie jest także ciemnym kościołem dla operatora ba ty możesz sobie RAWy nieco “przyśrubować” na obróbce – operator na montażu średnio. Operator także musi szukać fajnych ujęć itd itd itd.Generalnie nie marnowałbym sobie czasu na rozpisywanie się tutaj czy gdzie indziej na takie tematy (każdy jest jaki jest, profesjonalistą, amatorem, artystą etc – każdego sprawa, jestem operatorem kamery i także fotografem amatorem +, moje fotografie się podobają, znam więc po części obie strony medalu a nawet gdybym z fotografią nie miał do czynienia moje podejście do fotografów byłoby obojętne z szacunkiem dla ich pracy – profesja ciężka jak każda inna artystyczna profesja), ale tego typu portale czytają klienci czy też potencjalni klienci. I co widza? Ano to co piszą i pokazują. A że piszą i pokazują czasem bzdury no to kontruję, żeby było kontrastowo.
Jeśli odnosisz się do sytuacji konkretnej to napisz konkretnie, najpierw się zastanów a jeśli nie masz pojęcia o pracy innych nie porównuj (uwaga do wszystkich – także do mnie)
A najbardziej mnie denerwuje narzekanie, abo kamerzysta mi tu stanął lub fotograf, abo kościelny jak pierdoła stał nie potrzebnie ato to a to tamto a prawda jest taka, że profesjonalista, artysta odnajdzie się w każdej sytuacji.Ma rację / Nie ma racji:
0
0 -
3 wrz 2009 o 11:48
Paparazi wstawione tu przez Ciebie zdjęcie jest naprawdę bez sensu i nic nie pokazuje oprócz tego że umiesz posługiwać się narzędziem do rozmywania w PS. Troszę szkoda miejsca na tej fajnej stronie.
Ma rację / Nie ma racji:
0
0

Subskrypcja RSS