sie
30

Ich miny – bezcenne…

W przerwie obróbkowej opiszę ciekawy przypadek.

Stoję sobie w przedsionku kościoła i czekam z moją parą młodych na ich kolej. Poprzedni ślub się kończy a obsługują go te dwie postacie:

kameruni

Fotograf ze spawarką w twarz, kamerun ubrany na luzie. No nic – mimo tego nie ma jeszcze tragedii, myślę sobie…

Ślub się kończy, para młoda powoli idzie do wyjścia, panowie ustawiają się z boku  przy ławkach, pstrykają i nagrywają, para młoda ich mija a oni dalej stoją i się patrzą (!):

kameruni2

Młodzi wchodzą w przedsionek gdzie ja stoję – oni zostają z tyłu, drzwi wąskie pełno ludzi…

Widzę jak para młoda wychodzi przed kościół, staje przed samymi drzwiami, widzę tylko koniec welonu panny młodej w przedsionku – panowie dalej w kościele… i po chwili widzę tonę kwiatów i ryżu spadających na parę młodych, sporo tego wlatuje do przedsionka. Słysze brawa, odgłosy zachwytu.

Panowie dalej wewnątrz, stojąc za parą młodych, bezradnie z przerażeniem na twarzach pojmują swoją sytuację. Tego na pewno nie będzie ani na zdjęciach, ani na filmie.

Ich miny – bezcenne…

  • Share/Bookmark
sie
29

w dobrym stylu

Będąc dziś na spacerze zauważyłem następującego kameruna kręcącego się wokół pary młodej. W takim ubiorze nie sposób było gościa nie zauważyć, żółta kamizelka jest extra :)

kamizelka

  • Share/Bookmark
sie
23

Brzuszek

Musicie mi uwierzyć na słowo – to jest kamerzysta, rzetelnie wykonywał swoją pracę, był też w miarę normalnie ubrany…. gdyby nie częste filmowanie z nad głów bawiących się gości. Czynność ta eksponowała… zobaczcie sami. :)

kamerun

  • Share/Bookmark
sie
16

Tinky Winki + Reżyser

Elegancik!

kamerun-004

kamerun-005

Środek mszy, skupienie, “rączkę proszę tu położyć!”

kamerun-001

kamerun-002

kamerun-003

  • Share/Bookmark
sie
13

Quiz: kamerzysta czy fotograf ?

Dla rozluźnienia mały quiz. Pan jest fotografem czy kamerzystą ? Tak na dobrą sprawę, to idealne rozwiązanie, zawsze to jedna osoba w kościele mniej :) Można w sumie panu doradzić zakup jakiegoś D90 albo 500d, wtedy mu sprzętu sporo ubędzie…
terminator0024

terminator0025

  • Share/Bookmark
sie
11

to i kilka slów ode mnie

Nigdy nic do kamerzystów (wiem, że niektórzy nie lubią tego określenia, wolą: “operator filmowy”) nie miałem. Wręcz przeciwnie, z większością się bardzo dobrze dogadywałem bez słów. Im młodszy tym lepiej. Im starsza szkoła tym gorzej (są wyjątki). Ale wiem, że z fotografami jest podobnie.

Na pierwszy ogień klasyka. Dwóch operatorów kamer w kościele… Dziewczyna (z tego, co pamiętam córka pierwszego kamerzysty) całą ceremonie kręciła z jednego miejsca i jak widać ze statywu. Ładna i bardzo jasna świątynia, ale niestety sporo ciekawych ujęć uciekło.

Drugi przypadek to już nie raz to wspomniane halogeny budowlane mające za cel podwyższenie temperatury na sali weselnej. O ile w zimie mogą się przydać to latem nie bardzo… szczególnie jak przez okna bije mocne dzienne światło, ale jak widać było go za mało i już na początku wesela trzeba było odpalić jupitery.

Powiedzmy, że już owe bezsensowne solarium zaakceptujemy. Warto tu zwrócić uwagę na ustawienie światła. Kamerzysta cały czas kręcił od sceny w stronę gołej ściany. Tło to w tym przypadku jednolita wielka ciemna ściana/plama. Wystarczyłoby owy statyw ze światłem ustawić z drugiej strony sali i kręcić na tle sceny, świateł zespołu i dymu z wytwornicy a efekty były by o niebo lepsze. Rzecz jasna ja robiłem zdjęcia głównie mając ową scenę w kadrze, co skutkowało walką, aby operator kamery nie był w kadrze a on pewnie mnie nie raz widział w swoim obiektywie. Napisze jeszcze, że zwróciłem mu uwagę o świetle, ale on wiedział lepiej…

  • Share/Bookmark
sie
4

Trafiło i na mnie…

Czytając dotychczasowe wpisy myślałem, że takie coś mnie nie spotka… Zawsze dogadywałem się z kamerzystą i wszystko przebiegało zgodnie z ustaleniami. Nikt nikomu w drogę nie wchodził, czyli tak jak być powinno.
Pani kamerunka z którą miałem do czynienia od pierwszej chwili czyli w domu PM zaczęła się rządzić, przestawiać poduszki przygotowane do błogosławieństwa, nie zważając że rodzice PM ustawili je tak jak ja chciałem, zanim ona przybyła. W kościele w miarę OK (brak przenośnego solarium – prawdopodobnie zapomniała), chociaż kilkakrotnie wchodziła między mnie a PM. Po prostu zachowywała się jakby mnie tam nie było.
Na weselu przeginała na maxa, potrafiła wciskać się mniędzy mnie a PM gdy ja od PM byłem 40cm :)
Za to oświetlenia miała cud malina :) Dwa zestawy pokazane na zdjęciu (każda żarówka minimum 1000W czyli łącznie 6000W)uzupełnione przez przenośne solarium cały klimat bardzo jasnej sali zabiły.
solarium

Mam nadzieję że więcej kamerunów nie spotkam i będę miał okazję pracować tylko z profesjonalistami którzy wiedzą co robią .
Polecam współpracę z :
Alek Marzec – VIMAR – 601 696 383 – woj. dolnośląskie
Sławek Michałowski – http://www.studiocombi.pl/ – woj.dolnośląskie

  • Share/Bookmark
sie
2

Polecany kamerzysta – Tomasz Sulik

Komentarze są wyłączone

Mieliśmy okazję wczoraj współpracować z Panem Tomkiem w trakcie przygotowań, ślubu i wesela. Rzadko spotyka się tak świadomego kamerzystę. Współpraca wzorowa, rozumienie się bez słów, nie wchodzenie sobie nawzajem w kadry, brak bezsensownego świecenia, bardzo dobra wiedza z zakresu fotografii. Co więcej, Pan Tomek pomógł nam w trakcie ślubu, ponieważ ceremonia odbiegała nieco od standardów. Polecamy więc Pana Tomka, jako wzorowego kamerzystę, z którym się doskonale współpracuje! Monika i Konrad Wasylewscy

Tomek Sulik – 501 038 699 (woj. mazowieckie)

  • Share/Bookmark
lip
29

Znów padło na mnie…

Tak się zaczynam zastanawiać nad sensem wypisywania tutaj nazw firm. Przecież jak trafimy na takich kamerzystów – i tak nic nie zrobimy, będzie trzeba jakoś pracować tak czy siak. Przecież kamerzysta z solarium go nie wyłączy, bo “nie będzie mógł pracować”, jeśli jest ich dwóch, to jeden nie usiądzie, bo “pracują na 2 kamery” itp.

Niestety – w ostatnią sobotę znowu źle trafiłem. Ciasny kościółek strasznie – miał być jeden kamerzysta. Oczywiście pojawiło się dwóch. Znana firma z Leszna, nie będę wymieniał nazwy, być może będą to czytać, więc niech wiedzą, co robią źle. Chłopaki młodzi, więc może nieświadomi. Łatwo ich poznać po identyfikatorach przypiętych do marynarki.

Po 1 – współpraca w kościele. Jeden z nich stał przez równą godzinę mszy 1,5 metra za Młodą Parą. Nie wiem, co miał w kadrze, czy ich głowy, czy ołtarz – trudno mi powiedzieć. Kilka raz obrócił się na boki żeby sfilmować rodzinę. Nie przeszkadzało mu, że cały czas jest w kadrze, być może nawet się nie domyślił, że dobrze by było, żeby za młodymi choć przez chwilę nie stał. Próbowałęm wzrokowo nawiązać jakąś współpracę – niestety bezskutecznie. generalnie brak reakcji na obecność fotografa. Robić swoje i niczym się nie przejmować. Dodam, ze ja cały czas przechodziłem schylając się pod kamerą.

Drugi kamerzysta z rozłożonym statywem w miejscu, gdzie właściwie było tylko troszkę miejsca na nas dwóch. Nawet nie zmieniłem szkła, bo nie było jak. Dobrze, że fotografuję na 2 puszki. Większość zdjęć Młodych mam z “żabiej” perspektywy, bo tylko tak mogłem jakoś uniknąć kamerzysty w kadrze.

Po przysiędze, jak młodzi siedzieli i oglądali sobie obrączki – panowie stanęli za nimi i zaczęli sobie przekazywać jakieś uwagi.

2. Przyjęcie. Podczas samej zabawy – wiadomo – można sobie poradzić. Wystarczy robić zdjęcia daleko od kamery i nie ma problemu z przeszkadzaniem.

Ale:

- panowie uważają, że wysłanie im mojego autorstwa zdjęć z pleneru “na okładkę DVD” jest moim świętym obowiązkiem. Wyprowadzam z błędu. Mieli swój aparat – mogli zrobić zdjęcie (w końcu firma ponoć też fotografuje)
- podczas wesela delegują świadkową, by biegała z listą po gościach i zbierała pieniążki na kopie płyt DVD dla gości i na zdjęcia grupowe i młodych (!!!). Przynajmniej godzina pracy dla świadkowej – biaganie z listą i woreczkiem z pieniędzmi (to jakaś lokalna moda?). Dobrze, że zapytałem świadkową, co to za akcja ze zbiórką pieniędzy, bo pewnie bym się o sprawie w ogóle nie dowiedział i goście dostaliby zdjęcia nie mojego autorstwa.
- podczas zdjęć “ustawianych” wykonywanych przez fotografa robią zdjecia własnym aparatem – zapewne, by potem robić odbitki, na które to również zbierają pieniążki mimo obecności głównego fotografa (10 zł za odbitkę 13×18)

Na koniec dodam, że podczas przygotowań współpraca bez zarzutu (na szczęście tylko 1 kamera), podczas samej zabawy również.

Jedno na razie zdjęcie, jak obrobię materiał to może pokażę inne.

waza

  • Share/Bookmark
lip
27

MultiKamerun

Gdy jedna kamera to za mało… :-)

Multikamerun

Multikamerun

  • Share/Bookmark